Przejdź do głównej zawartości

Posty

Siewcy morderców

Gdy na początku ubiegłego tygodnia, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała o zatrzymaniu człowieka, który przygotowywał zamach na najwyższe polskie władze chcąc wysadzić w powietrze budynek Sejmu, poczułem dumę z ABW, ale nie ulgę, bo od razu pomyślałem, że na pewno osób skłonnych zabijać w imię chorego pojmowania patriotyzmu, jest więcej. Uznałem zagrożenie za realne. Nie byłem zaskoczony prześmiewczą reakcją prawicowych polityków i mediów im posłusznych, bo nasza wesoła prawica już tak ma, że był zamach w Smoleńsku, choć zamachu nie było i nie było groźby zamachu w Warszawie, choć ABW upubliczniła dowody, że zamach na prezydenta, premiera i posłów był przygotowywany. Szczerze mówiąc, nie interesują mnie rodzinne relacje niedoszłego zamachowca. Jest mi doskonale obojętne czy ten świr miał dobre, bardzo dobre, czy fatalne relacje z sąsiadami. Ponieważ człowiek ten był wykładowcą akademickim, a więc regularnie spotykał się z młodymi ludźmi, chciałbym wiedzieć, czy chorymi pog...

TVN na gazie

Kilka dni temu do internetu trafiło nagranie młodego reportera śniadaniowego programu TVN i od razu stało się hitem sieci. Filip Chajzer, bo o nim mowa, zrobił satyryczny materiał, w którym naśmiewał się z bylejakości, schematyczności, braku zaangażowania i braku kreatywności reporterów programów informacyjnych. Satyrę postanowił pokazać na przykładzie reportażu o gazie. Śmieszny filmik błyskawicznie rozprzestrzenił się na portale społecznościowe i stał się powodem ironicznych komentarzy ludzi spoza TVN. Pracownicy stacji zareagowali bardzo nerwowo, czym dodatkowo podsycili złośliwości kolegów z konkurencyjnych mediów i ogółu internautów.   Jarosław Kuźniar z TVN24 tak na Twitterze skomentował lekki i zabawny materiał młodszego i mniej doświadczonego kolegi: „Na razie Chajzer junior zwymiotował do własnego gniazda”. Taka reakcja jest dowodem na to, że luz, dystans i poczucie humoru, które znamy z jego pracy w porannym programie, to tylko część prawdy o popularnym dziennikarzu. Fili...

Zmiana warty w PSL

Nie obserwowałem wyborów szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie obserwowałem i – jak widać – popełniłem błąd. Mój brak zainteresowania wynikał z przekonania, że PSL jest partią obrotową: dogada się z każdym, to tylko kwestia ceny. Z tego punktu widzenia, nieważne, kto jest szefem. Lekceważyłem Piechocińskiego, uważałem, że choć ma wiedzę w obszarze transportu, nie jest tym, który chciałby wziąć odpowiedzialność za jakiekolwiek ministerstwo. Janusz Piechociński wygrał z Waldemarem Pawlakiem, bo zmiana warty, daje szansę na nowy impuls. Jeśli Pawlak działał usypiająco na mnie, to tym bardziej na działaczy. Wygrały pracowitość i cierpliwość, bo Piechociński od lat przygotowywał się do dzisiejszych wyborów. Wygrały kompetencje, nowy szef Stronnictwa wielokrotnie pisał i mówił o swoich pomysłach dla transportu, brał udział w wielu branżowych konferencjach, choć przyznaję, że nie potrafię podać konkretów. Muszę się wiele nauczyć o nowym szefie PSL. Czy PSL pod wodzą Piechocińskiego będzie...

odLOT

Polskie Linie Lotnicze LOT zamówiły osiem samolotów Boeing 787 Dreamliner i dziś przyleciał do Warszawy pierwszy z nich. Trzy kanały informacyjne, przez dwa dni uważały przylot samolotu za najważniejsze wydarzenie wszech czasów. Oczywiście nie jest tak, że w tym czasie nie zdarzyło się nic innego godnego uwagi, ale dziennikarze stali się agentami Public Relations, negocjacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej, konflikt izraelsko-palestyński, spychając w miejsce strusia biegającego po autostradzie albo ośmiornicy „przewidującej” wynik futbolowych rozgrywek. Trzeba zapamiętać dni 14-15 listopada, jako jednoznaczny przykład upadku telewizyjnego dziennikarstwa. Jestem przygnębiony faktem, że odbiór samolotu, którego każdy egzemplarz kosztuje ponad 200 mln USD, traktuje się w Polsce, jak gdyby był on prezentem od losu i producenta. Narodowe kompleksy ciągle w modzie? Niestety. Żadne unijne dotacje nie zapewnią nam skoku cywilizacyjnego, jeśli w naszych głowach dominować będzie mentalność o...

Dziennikarze specjalnej troski

Zamieszanie wywołane kłamliwym tekstem opublikowanym w „Rzeczpospolitej” jest okazją do napisania o postępującej degrengoladzie zawodu dziennikarza. Do niszczenia prestiżu tego zawodu przyczyniają się dziennikarze wszystkich redakcji, wszystkich rodzajów mediów. Dziennikarze w Polsce nie szanują odbiorców ich pracy, czyli nas, którzy jesteśmy widzami telewizji, słuchaczami radia, czytelnikami gazet, aktywnie korzystamy z internetu, gdzie czytamy informacje na portalach. Bez względu na to, czy pracują w mediach lat kilka czy kilkanaście, nie przygotowują się do rozmów z gośćmi. Nie wiem dlaczego tak postępują. Czy dlatego, że im się nie chce, czy dlatego, że są niekompetentni i rozmowy merytoryczne są ponad ich siły. Nie wiem czy można sądzić, że tacy jesteśmy my, a dziennikarze zaspokajają nasze żenująco niskie oczekiwania. Pewnie odbiorcy są i tacy, i tacy, bo dziennikarze też są kompetentni i nierzetelni. Problem w tym, że ci pierwsi stanowią mniejszość. Dziennikarze lubią swoją niek...