Przejdź do głównej zawartości

Posty

PiS straciło władzę w śląskim sejmiku - opozycja przejmuje region

Radni województwa śląskiego odwołali dziś wieczorem przewodniczącego sejmiku, który reprezentował Prawo i Sprawiedliwość, a tym samym dotychczasowa opozycja przejęła władzę w województwie, w którym od czterech lat rządziła partia Jarosława Kaczyńskiego. Było to możliwe, ponieważ dotychczasowy marszałek Jakub Chełstowski postanowił przejść na stronę ruchu samorządowego "Tak dla Polski", kojarzonego z prezydentem Sopotu. Wraz z Chełstowskim do ruchu Jacka Karnowskiego ma przejść troje radnych z PiS. Szkoda, że dopiero po czterech latach, ale dobre i to. Zobaczyć minę Wojciecha Kałuży, który w 2018 r. mandat radnego uzyskał, kandydując z list opozycji, a potem zdradził i dał większość PiS, a teraz straci wszystko - bezcenne. Przestrzegam jednak przed uznaniem, że to oznacza, iż w najbliższym cyklu wyborczym Prawo i Sprawiedliwość na dobre straci Śląsk. Ani to nie jest oczywiste, ani nie będzie proste. Śląsk jest drugim, po Mazowszu, województwem pod względem wielkości. Tak, jak
Najnowsze posty

Kryzys energetyczny na własne życzenie

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz premier Mateusz Morawiecki uwielbiają powtarzać, że gigantyczny wzrost cen energii i niedobory węgla to wina Władimira Putina i wojny, którą w lutym rozpętał przeciwko Ukrainie. Jest to tylko niewielka część prawdy. Rząd PiS świadomie zniszczył wiatraki i fotowoltaikę w Polsce Energetyka, obok polityki mediów i telekomunikacji, jest obszarem, którym szczególnie się interesuję. Szczególnie interesuje mnie w tym obszarze energia z wiatru i słońca. Środowisko, które od jesieni 2015 r. sprawuje władzę w naszym kraju, świadomie i konsekwentnie zniszczyło opłacalność inwestowania w turbiny wiatrowe i panele fotowoltaiczne oraz przejadło kilkadziesiąt miliardów złotych pozyskanych z handlu emisjami dwutlenku węgla, które powinny były zostać przeznaczone na modernizację infrastruktury przesyłowej w taki sposób, aby zaabsorbować energię wyprodukowaną w Polsce z wiatru i słońca. Mało tego, mają pretensje do Donalda Tuska, że jako szef Rady Europejskie

Aborcja na sztandarach, czyli ostatnia szansa na przebicie szklanego sufitu

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej na finiszu tegorocznego Campusu "Polska Przyszłości" oznajmił, że tak ułoży listy wyborcze do Sejmu, aby nowi posłowie przegłosowali legalną aborcję do dwunastego tygodnia ciąży po konsultacji z lekarzem. Choć jest to jedynie rozwinięcie deklaracji PO z czasów, gdy jej liderem był Borys Budka, zapowiedź Donalda Tuska wywołała niemały ferment. Przyłębska sprawiła, że powrót do rozwiązań z 1993 r. nie będzie możliwy Aborcja zawsze była dla Platformy Obywatelskiej niezwykle problematycznym składnikiem debaty publicznej. Posłowie największej partii opozycyjnej wywracali się na tym temacie częściej niż przedstawiciele jakiejś innej formacji i było to dla nich bolesne, ponieważ chcieli uchodzić za lepszych od innych, a nie potrafili przedstawić w tym temacie stanowiska rozsądnego, spójnego i wiarygodnego. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej eliminująca przesłankę trwałego uszkodzenia płodu jako dopuszczającą legalne przerwanie

Po jaką cholerę Tuskowi mandat poselski?

Donald Tusk w rozmowie z dziennikarką TVN24 Agatą Adamek wyznał, że powrót do zasiadania w sejmowych ławach jest dla niego upiorną myślą. Media zgłupiały i szczerość lidera największej partii opozycyjnej nazwały "wpadką". Później te same media oburzają się, że politycy kłamią nawet przez sen. Po pierwsze - Donald Tusk powiedział to, co wielu myśli. Sejm od wielu lat jest bezmyślną maszynką do przepychania ustaw, a za rządów PiS jest atrapą instytucji - na wzór wielu innych - z Pałacem Prezydenckim, Kancelarią Premiera i szeregiem ministerstw na czele. Po drugie - były przewodniczący Rady Europejskiej zaznał standardów cywilizowanych krajów Zachodu, do których naszemu krajowi ciągle bardzo daleko - nic dziwnego, że nie chce zasiadać w tym samym pomieszczeniu, w którym zasiadają Łukasz Mejza, Jacek Sasin czy Michał Dworczyk. To powinna być upiorna perspektywa dla każdego, kto stara się patrzeć w lustro. Tusk zarobił już też poważne pieniądze, zabezpieczył zapewne nie tylko włas

Będzie głodno i chłodno - tak się kończą bajki o potędze

Władza Prawa i Sprawiedliwości zbankrutowała w naszym kraju. Nie dlatego, że Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy przejęła ta władza. Nie dlatego, że ten czy inny znajomy Zbigniewa Ziobry został prezesem tego, czy innego sądu powszechnego. Nie dlatego też, że tak mówią politycy opozycji albo że przekaz Telewizji Polskiej jest przewidywalny jak kolejność dni tygodnia w kalendarzu i godzin na zegarze ani z powodu znikomej słuchalności Polskiego Radia. Nie dlatego również, że tak twierdzą w "Gazecie Wyborczej", TVN i "Newsweeku". Ta władza upadła, bo nie zaspokaja już nawet podstawowych potrzeb nawet własnych zwolenników, a od całej reszty izoluje się, upokarzając całe rzesze policjantów. Premier i inni politycy PiS całymi miesiącami kłamali, że węgla nie zabraknie (premier nadal kłamie, że składy tego surowca nie są u nas puste), choć wystarczy pierwszy lepszy dron, aby każdy z lotu ptaka poznał prawdę. Do tego dochodzi kilkudziesięcioprocentowa podwyżka cen prądu j