Jeśli Peter Magyar zrobi na Węgrzech porządek z bandytami Orbana, Donald Tusk będzie miał poważny problem, bo ludzie zobaczą, że jeśli się chce, to można. U nas żadnych rozliczeń nie było. Bandyci Kaczyńskiego z ludzi Tuska zrobili sobie opiekunów i gwarantów bezkarności. Tak, pamiętam, że Magyar ma większość konstytucyjną, a Tusk jej nie ma. Wiem jednak, że w polityce gigantyczną rolę ogrywa wola i determinacja lub ich brak. Problem w tym, że u polskiego premiera nie widać ani woli, ani determinacji. W tej sytuacji kwestie obiektywne, jak choćby nieprzychylny rządowi mieszkaniec Pałacu Prezydenckiego naprawdę schodzą na dalszy plan. Największym zarzutem wobec lidera Koalicji Obywatelskiej jest dziś to, że nadmiernie koncentruje się na sprawach międzynarodowych, a zupełnie odpuścił zarządzanie Polską wewnątrz kraju.
Zbigniew Ziobro uciekł z Węgier. Jest w Stanach Zjednoczonych. To kompromitacja polskiej prokuratury, służb specjalnych oraz władz państwowych. Wszystkie te instytucje oraz osoby należy zapytać, z jakiego powodu sabotują rozliczenie tego człowieka. Czego się boją? Co on na nich ma? Jeśli potwierdzą się doniesienia, że pobyt Ziobry w USA zalegalizował osobiście Donald Trump, mimo sprzeciwu Sekretarza Stanu Marco Rubio i ambasadora USA w Polsce Toma Rose, to jest to policzek i ogromny problem dla rządu Donalda Tuska. Dla przeciwników premiera będzie to dodatkowe paliwo w walce o przejęcie władzy. Cała sprawa ucieczki Ziobry zmieniła się dla Tuska ze zwykłej drogi w autostradę do utraty władzy.