Przejdź do głównej zawartości

Posty

Grzegorz Schetyna uratował honor opozycji

Zaproszenie partii politycznych do zmiany Konstytucji wystosowane przez prezydenta Andrzeja Dudę było pułapką zastawioną na partie opozycyjne. Wystarczyło przekroczyć próg Pałacu Prezydenckiego, aby na tę pułapkę się złapać. Politycy Nowoczesnej tłumaczyli, że pójdą do prezydenta, aby powiedzieć mu, że nie zgadzają się na zmianę Konstytucji. Jest to jednak argument bardzo nieprzemyślany, bo przecież nie idziemy do kasyna po to, aby oznajmić wszystkim wokół, że nie mamy zamiaru usiąść do stolika. Jeśli nie chcemy grać, to po prostu nie idziemy do kasyna. Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz wykazał się naiwnością równie wielką, co Ryszard Petru, ale z tą różnicą, że następnego dnia przyznał, iż pójście do prezydenta było błędem. Platforma Obywatelska od początku wiedziała, że zaproszenie od prezydenta do rozmowy o zmianie Konstytucji pod przygotowany przez niego niekonstytucyjny projekt ustawy jest tylko grą Andrzeja Dudy, a stawką tej gry jest jego p...

PO jako jedyna nie dała wciągnąć się w hucpę Dudy ws. zmiany Konstytucji

Dziś o godzinie 12:00 kluby parlamentarne dostały zaproszenie na dziś na godzinę 16:00 do Pałacu Prezydenckiego. Andrzej Duda chce z nimi rozmawiać o zmianie Konstytucji, ponieważ jeden z projektów ustaw, które dziś ujawnił jest sprzeczny z Konstytucją. Na spotkanie do prezydenta idą wszyscy z wyjątkiem przedstawicieli Platformy Obywatelskiej. Na polityków PO posypały się gromy od dziennikarzy i publicystów, którzy podobno są przeciwnikami Prawa i Sprawiedliwości oraz podobno potrafią liczyć do dziesięciu. Dzisiejsze spotkanie u Dudy to teatrzyk na potrzeby potyczek prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim – to raz. Nie można zmieniać Konstytucji pod niekonstytucyjną ustawę – to dwa. Nie można rozmawiać o zmianie Konstytucji z kimś, kto ją łamie, choć na nią przysięgał obejmując urząd, a z mocy urzędu miał jej chronić – to trzy. Poważne rozmowy o poważnych sprawach nie są zwoływane SMS-em na cztery godziny przed ich początkiem. Polskie Stronnictwo Ludowe jak zwykle jest obrotowe...

Prezydent chce mieć władzę nad sądami

Prezydent Andrzej Duda przedstawił dziś w południe swoje projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Głowie państwa nie chodzi w tych projektach o usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o to, aby miał władzę nad sądownictwem. Propozycja wprowadzenia możliwości złożenia do Sądu Najwyższego „skargi nadzwyczajnej” wobec nawet prawomocnego rozstrzygnięcia spowoduje potworną przewlekłość postępowania. Propozycja wybierania kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa większością 3/5 głosów w Sejmie tylko pozornie wydaje się sensowna. W prezydenckich projektach jest bowiem zapis, że w razie braku porozumienia w Sejmie w ciągu dwóch miesięcy, kandydatów do KRS wybierze prezydent spośród tych zgłoszonych Sejmowi. Na dziś na godzinę 16:00 prezydent zaprosił przedstawicieli klubów parlamentarnych na rozmowy o zmianie Konstytucji. Mam nadzieję, że do zmiany Konstytucji niedojdzie. Po człowieku, który zniszczył Trybunał Konstytucyjny nie należało spodziewać się ...

Sondaż IBRIS: Grzegorz Schetyna liderem opozycji

Pracownia IBRIS zapytała Polaków, kto jest liderem opozycji. Grzegorz Schetyna 38% Ryszard Petru 18% Władysław Kosiniak-Kamysz 16% Włodzimierz Czarzasty 8% Paweł Kukiz 3% Katarzyna Lubnauer 2% Rafał Trzaskowski 1% Donald Tusk 1% Władysław Frasyniuk 1% Zapytano także o cechy lidera opozycji. 51% wskazało doświadczenie, 47% twardość, a 56% wymaga dobrej znajomości metod działania PiS. Jedynie 22% pytanych uznało, że liderem opozycji powinna być osoba bez politycznego doświadczenia. Grzegorz Schetyna posiada wszystkie te zalety oraz wiele innych. Ten sondaż powinien być kubłem zimnej wody dla wszystkich, którzy z opluwania Grzegorza Schetyny i prób rozbicia Platformy Obywatelskiej uczynili sobie sposób na życie i szukają "polskiego Macrona".

Mamy prokuraturę i nie zawahamy się jej użyć

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy przy tworzeniu nowych ustaw o sądownictwie prof. Michał Królikowski znalazł się na celowniku prokuratury – ma być podejrzany o współpracę z mafią paliwową. Ponieważ prokuratorem generalnym jest minister sprawiedliwości, a obie funkcje ma w ręku Zbigniew Ziobro, nie można mieć wątpliwości, że próba uwikłania prof. Królikowskiego w związki z mafią ma charakter polityczny. Królikowski jest bowiem współautorem prezydenckich ustaw, które w porównaniu z ustawami zawetowanymi w lipcu przez Andrzeja Dudę mają odebrać Zbigniewowi Ziobro pełnię władzy nad Sądem Najwyższym i Krajową Radą Sądownictwa. Gdyby ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w jednej osobie był dziś Borys Budka z Platformy Obywatelskiej, nikomu nie przyszłoby do głowy, że prokuratura będzie używana do zwalczania wrogów ministra. Z lat 2005-2007 wiemy jednak, że Zbigniew Ziobro używał prokuratury do zwalczania swoich przeciwników. Wiemy też, że ma na rękach krew Barbary Bli...