Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ścieki polityczne

Awaria jednej z czterech warszawskich oczyszczalni ścieków i będący jej następstwem wyciek zanieczyszczeń do Wisły zdaje się być dla polityków PiS darem niebios, a ci panowie nawet nie udają, że chodzi im o cokolwiek poza robieniem awantury na użytek kampanii wyborczej. Wojewoda mazowiecki postanowił podgrzewać atmosferę po awarii w oczyszczalni. Nędzne to i bardzo tanie, ale jeśli ma jaja, niech ekspresowo odbierze miastu kontrolę nad firmą, jak mu zabrał Plac Piłsudskiego. Zobaczymy, jak fachowcy z PiS poradzą sobie z naprawieniem "Czajki". Minister Szumowski może niech się zajmie kolejkami na SOR-ach i leczeniem nowotworów, a nie pajacuje z wojewodą na temat awarii w oczyszczalni. Politycy PiS powinni nauczyć się lepiej ukrywać swoje prawdziwe intencje - ich gorliwa modlitwa o to, aby doszło do katastrofy ekologicznej po awarii w oczyszczalni, a najlepiej żeby ktoś zachorował, jest widoczna. Wszystko po to, aby móc uderzyć w prezydenta Trzaskowskiego. Poli...

PiS traci 5%, Koalicja Obywatelska 3% zyskuje

Sondaż Kantar dla TVN24: Prawo i Sprawiedliwość 39% (-5) Koalicja Obywatelska 30% (+3) Sojusz Lewicy Demokratycznej 11% (b.z.) Polskie Stronnictwo Ludowe 6% (+2) Konfederacja 6% (+1)

Dlaczego Kaczyński i Ziobro milczą ws. afery hejterskiej?

Gdyby sędzia Krystian Markiewicz ukradł słoik majonezu, Zbigniew Ziobro zorganizowałby konferencję prasową o 7:30 i zupełnie przypadkiem na tle bramy Aresztu Śledczego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości latami potrafili przecież opowiadać o tym, że na dziesięć tysięcy sędziów kilkoro coś ukradło – jeden kiełbasę, jeden spodnie, jeden części do wiertarki, a jeszcze jeden 50 zł. Hejterską aferę w Ministerstwie Sprawiedliwości Onet ujawnił we wtorek wieczorem, a Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie ciągle nie stanął przed dziennikarzami na konferencji prasowej, choć uwielbia światła jupiterów. Wyrecytowania kilku zdań do kamery zaprzyjaźnionej TV Trwam za zabranie głosu uznać nie sposób. Z lat 2005-2007 wiadomo, że Zbigniew Ziobro jest człowiekiem zakompleksionym, o cechach charakteru psychopaty, z obsesją na punkcie władzy. Wiedząc to, śmiało można postawić tezę, iż wie, jakiego koloru papier toaletowy znajduje się w ubikacjach MS i PG, a nie tylko to, ...

Ważne, że Piebiak nie ukradł kiełbasy

Wczoraj wieczorem Onet opublikował tekst o zorganizowanym przez sędziego i wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka hejcie na co najmniej dwudziestu sędziów krytycznych wobec zmian prawnych dotyczących sądownictwa wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Powiedzieć, że to zgnilizna, to nic nie powiedzieć. Aparat państwa zaprzęga w swoje szeregi internetowych trolli, którzy grzebią w prywatnym życiu przeciwników, piszą donosy, próbują zastraszyć. To już nie jest państwo z tektury czy państwo z najtańszego papieru toaletowego - to rozkład państwa jako takiego. To wszystko dzieje się za pieniądze podatników, pod ochroną państwowych instytucji i po tym, gdy ci sami ludzie latami wypominają, że gdzieś, kiedyś, jakiś sędzia ukradł kiełbasę. Dymisja Piebiaka to jedno. Dymisja Ziobry, który o wszystkim wiedział to jedno. Prawdziwe poradzenie sobie z syfem, którego narobili może jednak nastąpić wyłącznie przez akt wyborczy 13 października.