Jestem zażenowany rozważaniami nad tym, kto politycznie zyska na dziejącym się już kryzysie gospodarczym jako następstwem zatrzymania polskiej i światowej gospodarki z powodu epidemii koronawirusa. To, że rząd i partia rządząca będą mieli kłopoty z utrzymaniem władzy, ponieważ bardzo prawdopodobne jest, że będzie musiał ograniczyć 500+ z wyłączeniem przynajmniej osób zamożnych (te kryteria powinny funkcjonować od początku), prawdopodobnie trzeba będzie zlikwidować 300 zł wyprawki szkolnej, raczej nie utrzyma się trzynasta emerytura, a o czternastej emeryturze należy zapomnieć na dziesięciolecia, ale to jeszcze nie oznacza, że na stratach PiS zyska opozycja. Platforma Obywatelska jest partią tak bardzo racjonalną, że aż momentami nudną. Żaden liczący się przedstawiciel tej partii nie powie, że np. trzeba zacząć drukować pieniądze albo – jak przed laty Andrzej Lepper – że należy rozdać ludziom rezerwy Narodowego Banku Polskiego. PO może proponować i zapewne będzie proponowała rozwiązania...
Przeczytaj i przemyśl...