Przejdź do głównej zawartości

Nie lubię czwartków

Mieszkanie w akademiku nie ma żadnych zalet. Jest nas tam czworo i choć troje z nas zachowuje się tak, jak należy, czwarty konsekwentnie prowokuje do popełnienia na nim zbrodni. Jakby tego było mało, bardzo często jest w naszym segmencie jego matka, która równie bardzo jak on, uprzykrza mi egzystowanie w akademiku. W nocy z wtorku na środę, jej syn żarł dwa razy - o pierwszej i czwartej - i robił przy tym tyle hałasu, że obudziłby nawet niedźwiedzia. W nocy ze środy na czwartek, kretyn robił raban razem z matką, bo kłócili się.

W środę wstaję o siódmej i mam wykład oraz dwa ćwiczenia – w sumie to około cztery i pół godziny nauki. Może niewiele, ale chcę spać chociaż siedem godzin, jeśli mam jakoś funkcjonować. Dziś wstałem o szóstej i miałem trzy ćwiczenia, dwa wykłady, a między nimi czas wolny, w którym też się uczyłem. Spędziłem na zajęciach około siedem godzin. W meczu nauka – sen wynik 7:4. Do domu wróciłem o osiemnastej i padam na twarz. Dla porównania, moja mama spędza w pracy osiem godzin i dostaje za to pieniądze. Studenci też powinni zarabiać na uczeniu się. Byłaby to sensowna motywacja.

Jest bardzo duża różnica między ilością zajęć na uczelni w poniedziałki, wtorki, środy, czwartki i piątki. W poniedziałki i piątki ostatnio nie ma mnie na uczelni, we wtorki i środy da się wytrzymać, a czwartki to koszmar.

Przytulcie mnie.

P.s. Za tydzień wyjątkowo będzie inaczej, bo pójdę tylko na angielski i do domu pojadę o 9.30.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Działacze Nowoczesnej odchodzą z partii Petru i zaczynają współpracę z Platformą

Grupa działaczy Nowoczesnej z Przemyśla opuściła dziś partię Ryszarda Petru i rozpoczęła współpracę z Platformą Obywatelską. Szeregi Nowoczesnej topnieją także na Dolnym Śląsku, a z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że to dopiero początek kłopotów partii Ryszarda Petru.
Jeśli działacze Nowoczesnej odchodzą z partii na dwa tygodnie przed konwencją programowa, która miała stanowić „nowe otwarcie” to znak, że nie wierzą w Ryszarda Petru i jego kochankę Joannę Schmidt oraz w aroganckie i niezbyt mądre posłanki Lubnauer i Scheuring-Wielgus. Impreza, która w innych partiach ma charakter wesoły, w Nowoczesnej raczej będzie stypą.
W lipcu Ryszard Petru marzył o rozbiciu Platformy Obywatelskiej i przejęciu jej pieniędzy. Pozwolił sobie nawet na stwierdzenie, że z Ewą Kopacz byłoby mu łatwiej, co zostało przyjęte oklaskami przez współpracowników i zwolenników Grzegorza Schetyny. Nie minął nawet rok, a z Nowoczesnej niewiele zostało, zaś poparcie dla PO rośnie i partia ta jest dziś w dużo lepsze…

Doskonałe przemówienie Grzegorza Schetyny w debacie nad wnioskiem o wotum nieufności

Dzisiaj kilka minut po godzinie 9:00 w Sejmie rozpoczęła się debata nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PiS z Grzegorzem Schetyną jako kandydatem na premiera. Jasne że dziś Prawo i Sprawiedliwość ma większość i dziś przewodniczący PO premierem nie zostanie. Sondaże wskazują jednak, że zostanie premierem po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Tu i teraz w Polsce jednak już sama debata jest wielką wartością.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w swoim godzinnym wystąpieniu bardzo merytorycznie punktował rząd PiS. Był przy tym bardzo ofensywny i energetyczny. Widać i słychać było, że były wicepremier, szef MSWiA i MSZ oraz Marszałek Sejmu czuje się jak ryba w wodzie i ma ogromne doświadczenie polityczne.



Po wystąpieniu kandydata na premiera, głosu nie zabrała urzędująca premier Beata Szydło - zamiast niej głos zabrał szeregowy poseł Jarosław Kaczyński. Jego przemówienie było słabe – widać i słychać było, że prezes PiS nie jest w najlepszej k…

Upadek Nowoczesnej, czyli o tym, że wojna z Grzegorzem Schetyną zawsze źle się kończy

Przez ostatnie ponad półtora roku wielokrotnie składano Platformę Obywatelską do politycznego grobu. Całymi miesiącami, niemal dzień po dniu, a już na pewno tydzień po tygodniu szkalowano Grzegorza Schetynę w mediach, których nie sposób uznać za przychylne wobec Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Nagonki tej nie robili ci, którzy teraz pracują w Telewizji Polskiej – ludzie bez twarzy, bez nazwiska i bez wykształcenia. Nagonkę na Grzegorza Schetynę robili dziennikarze, których wielu ludzi w Polsce uważa za poważnych, wiarygodnych i godnych szacunku.
Równolegle do nagonki na Grzegorza Schetynę ci sami ludzie niemal rozpływali się w zachwytach nad Ryszardem Petru i jego Nowoczesną. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że każde pierdnięcie Petru uważali za genialny pomysł, który sprawi, że Platforma Obywatelska zniknie z politycznej sceny. Żądano, aby Grzegorz Schetyna przestał się uśmiechać. Plan Petru był taki: Rozbić PO i przejąć jej struktury oraz pieniądze.
Grzegorz Schetyn…