Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ciężka praca Grzegorza Schetyny i jego ludzi przynosi pozytywne efekty

Nie lubię pisać o sondażach, ponieważ o ich nierzetelności boleśnie przekonał się w ubiegłym roku prezydent Bronisław Komorowski, ale skoro są w tym kraju ludzie, którzy traktują sondaże poważnie, to zrobię wyjątek. Gdy 26 stycznia 2016 r. Grzegorz Schetyna przejmował władzę w Platformie Obywatelskiej, partia ta miała w sondażach 13% poparcia. Potem było nawet gorzej, bo przeciwnicy nowego lidera PO i wewnątrz partii i poza nią uruchomili nagonkę, która i Schetynie i Platformie miała bardzo poważnie zaszkodzić. W myśl zasady, że skoro sukces Schetyny nie będzie naszym sukcesem, to lepiej, żeby sukcesu nie było. Nagonka trwała, a nowy szef robił, co do niego należało: Porządkował struktury partii w terenie, mobilizował działaczy do ciężkiej pracy, rozpoczęła się budowa Klubów Obywatelskich i regularne spotkania polityków PO z wyborcami w każdym powiecie. Co prawda TVN kompletnie to olał i postanowił do upadłego lansować partię Ryszarda Petru (ostatni sondaż na zlecenie TVN dawa...

Twarde dane o stanie państwa

Ministerstwo Finansów podało, że dług Skarbu Państwa w październiku o ponad 8 mld zł, czyli o 0,9% do 910 750,4 mln zł. Główną przyczyną było finansowanie potrzeb pożyczkowych państwa. Od początku roku dług wzrósł o prawie 76,2 mld zł, co stanowi 9,1%. Gospodarka zwalnia, bo nie ma inwestycji, a 500 zł na dziecko odrobinę przyczyniło się do wzrostu konsumpcji. Wczoraj najważniejsi politycy partii rządzącej na Jasnej Górze modlili się za ojczyznę. Wiedziałem, że w Polsce PiS nie dzieje się dobrze, ale nie wiedziałem, że jest tak źle, że trzeba zacząć się modlić. Na miejscu Boga wysłuchałbym modlitw polityków PiS. W przeciwnym razie mogą uchwalić ustawę o nowym Bogu, a Duda w nocy odbierze ślubowanie.

Koniec Trybunału Konstytucyjnego w Polsce

To będzie bardzo krótki tekst, bo już nie ma o czym pisać. Prezydent Andrzej Duda wczoraj przed północą podpisał trzy ustawy ostatecznie niszczące Trybunał Konstytucyjny. Dziś rano prezydent pełnienie obowiązków prezesa TK powierzył sędzi Julii Przyłębskiej, a ta dopuściła do orzekania trzy osoby nielegalnie wybrane do TK przez PiS w ubiegłym roku. Nie radzisz sobie w Sądzie Okręgowym? Nic nie szkodzi – zostaniesz p.o. prezesa TK, jeśli jesteś wierny PiS, a twój mąż może nawet być ambasadorem RP w Berlinie. Nie ma już sensu mówić i pisać o TK. Ta instytucja dziś przestała istnieć. Lepiej już dziś zastanowić się nad procedurą, która reaktywuje Trybunał po wyborach parlamentarnych w 2019 r.

Historia tworzy się na naszych oczach

Posłowie Platformy Obywatelskiej wczorajszą noc spędzili w Sejmie i przed Sejmem, gdzie tłum domagał się od partii, która w nazwie ma „prawo” i „sprawiedliwość” przestrzegania prawa. Posłowie największej partii opozycyjnej zapowiedzieli, że zostaną w Sejmie aż do wtorku, 20 grudnia. Myślę, że tak trzeba. Jestem też przekonany, że nocowanie w Sejmie bardzo scementuje klub parlamentarny PO. PiS boi się suwerena, którym w kampanii wyborczej oraz już po zdobyciu władzy politycy tej partii wycierali sobie gęby. Wczoraj w nocy policjanci weszli na teren Sejmu – pierwszy raz od niemal trzydziestu lat – i szarpali manifestujących ludzi. Kaczyński, Szydło i inni dygnitarze w pośpiechu wsiadali do samochodów i uciekali przed tłumem. Dziś rano politycy partii rządzącej zaczęli opowiadać bzdury, że opozycja destabilizuje państwo, bo nie pogodziła się z wynikiem ubiegłorocznych wyborów oraz chce zablokować wypłaty 500 zł na dziecko. To bzdura, bo nikt nie kwestionuje, że PiS wygrało wybory...

Czasem trzeba zrobić obstrukcję

Posłowie opozycji stanęli dziś w obronie jednego z kolegów, który został przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wykluczony z obrad, a także w obronie dostępu mediów do informacji, a za ich pośrednictwem dostępu obywateli. Skończyło się zablokowaniem sejmowej mównicy, a posłowie partii rządzącej przenieśli głosowania do Sali Kolumnowej. Nie popieram blokowania mównicy. Nie podoba mi się to, ponieważ są to metody nieżyjącego już Andrzeja Leppera – ludowego watażki, który politykę w Polsce sprowadził do rynsztoka. Uważam jednak, że są sytuacje, w których wobec niecywilizowanych zachowań większości, mniejszość ma prawo użyć obstrukcji, żeby bronić elementarnych reguł. Uważam także, iż dziś w Sejmie właśnie z taką nadzwyczajną sytuacją mieliśmy do czynienia. Rządzącej większości udało się przegłosować budżet na przyszły rok, ponieważ jak zwykle wyłamało się kilka osób z klubu Kukiza oraz ci, którzy z klubu Kukiza odeszli lub zostali wyrzuceni. Nie ma jednak pewności, że odrzucen...