Przejdź do głównej zawartości

Posty

Populistycznie obniżyli wiek emerytalny, a teraz zachęcają do dłuższej pracy

Do rządu Prawa i Sprawiedliwości chyba wreszcie dotarło, że rząd Platformy Obywatelskiej postąpił słusznie i odpowiedzialnie decydując się na podwyższenie wieku emerytalnego. Do rządu PiS dotarło chyba również to, że przeprowadzone przez nich obniżenie wieku emerytalnego bardzo źle się skończy dla finansów państwa i wszystkich Polaków. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska zdała sobie sprawę, że 1 października, gdy obniżenie wieku emerytalnego wejdzie w życie, w systemie emerytalnym pojawi się ponad 300 tysięcy nowych emerytów, którzy przecież mogą jeszcze pracować. Zachęca więc do nieprzechodzenia na emeryturę argumentując, że każdy rok dłużej w pracy to emerytura wyższa o 8%. Szkoda, że politycy PiS nie mieli odwagi poprzeć podwyższenia wieku emerytalnego, gdy robili to politycy PO. Mogli użyć tych samych argumentów, których używają dziś. Polakom łatwiej byłoby zrozumieć konieczność dłuższej aktywności zawodowej, gdyby przekonywali ich do tego polit...

Zachód poradzi sobie bez Polski – Polska bez Zachodu już nie

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział to, o czym wszyscy myślą i o czym wie nawet dziecko, a z czego nie zdają sobie sprawy premier Beata Szydło i szef MSZ Witold Waszczykowski: Polska izoluje się od pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej nie chcąc przestrzegać elementarnych zasad i solidarnie uczestniczyć w rozwiązywaniu problemów dotykających wspólnotę. Jak należało się spodziewać, reakcja premier Szydło i ministra Waszczykowskiego była arogancka, głupia i świadczyła o całkowitym niezrozumieniu dyplomatycznego rzemiosła. Wytykanie prezydentowi Francji, że jest młody i niedoświadczony (Szydło) i bredzenie, że francuska gospodarka nie jest w stanie konkurować z polską gospodarką (Waszczykowski) wprawiło w osłupienie Brukselę, a Paryżowi pokazało, że w Warszawie urzędują dziś kompletni idioci. Za niespełna miesiąc odbędą się w Niemczech wybory do Bundestagu. Wszystko wskazuje na to, że kanclerzem pozostanie Angela Merkel. Niemal natychmiast rozpocznie się pow...

PiS chce wpędzić Wałęsę do grobu

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich - ten sam, który sprzątanie po nawałnicach lekceważąco nazwał grabieniem liści, a potem wyparł się własnych słów nazywając je fake newsem – wydał „Solidarności” zgodę na trzyletnie cykliczne zgromadzenia w Gdańsku z okazji podpisania Porozumień Sierpniowych, co oznacza, że 31 sierpnia przed Stocznią Gdańską nie będą mogły odbyć się alternatywne uroczystości z udziałem Lecha Wałęsy oraz innych bohaterów wydarzeń z 1980 r. Proces usuwania Lecha Wałęsy z historii polskich przemian demokratycznych 1989 r. trwa w Polsce od dawna. Ci, którzy przespali moment wielkiego narodowego zrywu albo po prostu nie mieli odwagi stanąć naprzeciw brutalnej machiny komunistycznej represji, od lat starają umniejszać zasługi prawdziwych bohaterów, aby dodać znaczenie własnym zupełnie nieheroicznym, a często wręcz znikomym działaniom po stronie „Solidarności” w tamtych trudnych czasach. Lech Kaczyński / fot. autor nieznany. Plan jest taki, aby zastąpić Lecha Wałęs...

Polską rządzą ludzie prymitywni

Premier Beata Szydło i szef MSWiA Mariusz Błaszczak po tygodniu od przejścia nawałnic pojawili się w Chojnicach. Oczywiście, gdy premier i właściwy minister pojawiają się po tygodniu, nie może być mowy o pomocy poszkodowanym – to prymitywna ustawka dla naiwnych widzów rządowej TVP. Co by się działo, gdyby premier Tusk pojawił się w Smoleńsku dopiero tydzień po katastrofie? Przeraża nie tylko fakt, że oficjele potrzebowali tygodnia, aby pojawić się na miejscu katastrofy naturalnej, ale i to w jaki sposób wypowiadali się o innych ludziach, którzy robią dla poszkodowanych więcej niż wojewoda, który jest do tego wyznaczony z mocy prawa i urzędu. Premier Szydło podziękowała TAKŻE wolontariuszom, choć to oni byli na miejscu szybciej niż wojewoda i pracowali najciężej. Później premier Szydło i minister Błaszczak wspólnie zaatakowali marszałka województwa pomorskiego, który jest z Platformy Obywatelskiej i zrobili to w typowym dla siebie prymitywnym stylu – obrażając, szydząc i wyśmie...

Państwo teoretyczne w praktyce

Usuwanie skutków nawałnic na Pomorzu potwierdziło teoretyczny charakter polskiego państwa pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Oto bowiem rząd potrzebował aż czterech dni, aby podjąć decyzję o pomocy poszkodowanym, a i ta pomoc okazała się kroplą w morzu potrzeb. W praktyce usuwaniem skutków nawałnic zajmowali się i zajmują nadal głównie tzw. zwykli ludzie, bo wojsko jest tam w liczbie symbolicznej – 60 osób. Ciężko pracujących strażaków dokarmiali zaś sami mieszkańcy, bo szef MSWiA Mariusz Błaszczak nawet tego nie potrafił zorganizować. Gdy trzeba było na konferencji prasowej stwierdzić winę kierowcy z Oświęcimia, Błaszczak znalazł czas. Gdy trzeba było pomóc ludziom poszkodowanym przez nawałnice, rząd PiS abdykował na kilka dni. Skądinąd wiemy, że gdy dzieje się tragedia i cierpią ludzie, politycy PiS muszą najpierw spokojne zjeść obiad. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zaproponował rządowi PiS pomoc doświadczonych samorządowców PO w usuwaniu skutków ...