Przejdź do głównej zawartości

Andrzej Biernat ministrem? Proszę, dobijcie mnie

Długo zapowiadane zmiany w rządzie Donalda Tuska nareszcie stały się ciałem, choć i tak słowo „rekonstrukcja” zostało doszczętnie skompromitowane – przez polityków i dziennikarzy. 

Z ministerstwa finansów odszedł Jacek Rostowski. Zastąpił go Mateusz Szczurek. Skłamałbym, gdybym powiedział, że wiem kim jest ten człowiek. Teraz nie mam czasu przeczytać o jego dokonaniach, ale na pewno zrobię to dziś wieczorem. 

Elżbieta Bieńkowska została wicepremierem, ministrem infrastruktury i rozwoju. Pani minister od sześciu lat odpowiada za wydawanie unijnych pieniędzy i nikt przytomny nie ma wątpliwości, że swoją pracę wykonuje bardzo dobrze. Awans na wicepremiera jest więc zasłużony. 

Joanna Kluzik-Rostkowska zastąpiła Krystynę Szumilas w ministerstwie edukacji. Z minister Szumilas był ten problem, że ona na pewno ma kompetencje, ale nie koniecznie do ministerstwa, bo tam trzeba umieć rozmawiać z ludźmi i wysyłać do opinii publicznej jasne komunikaty. Kluzik-Rostkowska była podobno bardzo dobrym ministrem pracy i polityki społecznej w rządzie PiS. Jeśli tak, trzymam kciuki i myślę, że nie powinno być źle. Na pewno nie tak źle jak za czasów Hall i Szumilas. 

W ministerstwie środowiska Maciej Grabowski zastąpił Marcina Korolca. Nie wiem kim jest minister Grabowski – przeczytam o tym potem. Gdy ministrem był Korolec, miałem wrażenie, że resort środowiska nie istnieje. 

Lena Kolarska-Bobińska za Barbarę Kudrycką w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego.Nowa minister ostatnio była posłem do Parlamentu Europejskiego, ale nauką zajmuje się od lat, zasiadając w ważnych w tej dziedzinie gremiach w Polsce i za granicą. Jej poprzedniczka powiedziała, że odchodzi, bo czuje się wypalona, a skoro tak, poprzeczka dla nowej nie wydaje się być szczególnie wysoko. 

Rafał Trzaskowski zastąpił Michała Boniego w ministerstwie administracji i cyfryzacji. Michał Boni to bez wątpienia wybitny teoretyk. Od dawna był w rządzie premiera Tuska jedyną osobą myślącą w perspektywie większej niż kilka lat. Jako szef resortu administracji Boni nie czuł się jednak dobrze - było to widać i słychać. Jako szef doradców premiera, człowiek do zadań specjalnych, Boni sprawdzał się znakomicie, ale ministerialna rutyna to nie jego świat. Rafał Trzaskowski, podobnie jak jego poprzednik, robi wrażenie pracowitego. Jako eurodeputowany wykonywał wielką dobrą robotę dla Polski – ostatnio wczoraj, gdy przygotowany przez niego raport o porozumieniu instytucjonalnym ws. budżetu UE 2014-2020 został zaakceptowany przez Parlament Europejski. 

Andrzej Biernat ministrem sportu. Zastąpił Joannę Muchę. Biernat ma ze sportem wspólnego tyle, że kiedyś był nauczycielem WF i kierownikiem basenu. O Biernacie wiadomo, że lubi sobie wypić. Nie jest to więc zmiana ani wizerunkowa, ani merytoryczna. Jego wypowiedzi świadczą o bardzo wąskich horyzontach myślowych i niskich zdolnościach pojmowania rzeczywistości. Jest prymitywny. Znam co najmniej trzech nauczycieli WF w różnym wieku i każdy z nich nadaje się na ministra bardziej niż Biernat. Zapracował na stanowisko ministra jako najbardziej obrzydliwy lizus szefa rządu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PiS chce wpędzić Wałęsę do grobu

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich - ten sam, który sprzątanie po nawałnicach lekceważąco nazwał grabieniem liści, a potem wyparł się własnych słów nazywając je fake newsem – wydał „Solidarności” zgodę na trzyletnie cykliczne zgromadzenia w Gdańsku z okazji podpisania Porozumień Sierpniowych, co oznacza, że 31 sierpnia przed Stocznią Gdańską nie będą mogły odbyć się alternatywne uroczystości z udziałem Lecha Wałęsy oraz innych bohaterów wydarzeń z 1980 r.
Proces usuwania Lecha Wałęsy z historii polskich przemian demokratycznych 1989 r. trwa w Polsce od dawna. Ci, którzy przespali moment wielkiego narodowego zrywu albo po prostu nie mieli odwagi stanąć naprzeciw brutalnej machiny komunistycznej represji, od lat starają umniejszać zasługi prawdziwych bohaterów, aby dodać znaczenie własnym zupełnie nieheroicznym, a często wręcz znikomym działaniom po stronie „Solidarności” w tamtych trudnych czasach.

Plan jest taki, aby zastąpić Lecha Wałęsę innym Lechem - Kaczyńskim. Dla tych, którzy piszą…

Działacze Nowoczesnej odchodzą z partii Petru i zaczynają współpracę z Platformą

Grupa działaczy Nowoczesnej z Przemyśla opuściła dziś partię Ryszarda Petru i rozpoczęła współpracę z Platformą Obywatelską. Szeregi Nowoczesnej topnieją także na Dolnym Śląsku, a z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że to dopiero początek kłopotów partii Ryszarda Petru.
Jeśli działacze Nowoczesnej odchodzą z partii na dwa tygodnie przed konwencją programowa, która miała stanowić „nowe otwarcie” to znak, że nie wierzą w Ryszarda Petru i jego kochankę Joannę Schmidt oraz w aroganckie i niezbyt mądre posłanki Lubnauer i Scheuring-Wielgus. Impreza, która w innych partiach ma charakter wesoły, w Nowoczesnej raczej będzie stypą.
W lipcu Ryszard Petru marzył o rozbiciu Platformy Obywatelskiej i przejęciu jej pieniędzy. Pozwolił sobie nawet na stwierdzenie, że z Ewą Kopacz byłoby mu łatwiej, co zostało przyjęte oklaskami przez współpracowników i zwolenników Grzegorza Schetyny. Nie minął nawet rok, a z Nowoczesnej niewiele zostało, zaś poparcie dla PO rośnie i partia ta jest dziś w dużo lepsze…

Doskonałe przemówienie Grzegorza Schetyny w debacie nad wnioskiem o wotum nieufności

Dzisiaj kilka minut po godzinie 9:00 w Sejmie rozpoczęła się debata nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PiS z Grzegorzem Schetyną jako kandydatem na premiera. Jasne że dziś Prawo i Sprawiedliwość ma większość i dziś przewodniczący PO premierem nie zostanie. Sondaże wskazują jednak, że zostanie premierem po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Tu i teraz w Polsce jednak już sama debata jest wielką wartością.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w swoim godzinnym wystąpieniu bardzo merytorycznie punktował rząd PiS. Był przy tym bardzo ofensywny i energetyczny. Widać i słychać było, że były wicepremier, szef MSWiA i MSZ oraz Marszałek Sejmu czuje się jak ryba w wodzie i ma ogromne doświadczenie polityczne.



Po wystąpieniu kandydata na premiera, głosu nie zabrała urzędująca premier Beata Szydło - zamiast niej głos zabrał szeregowy poseł Jarosław Kaczyński. Jego przemówienie było słabe – widać i słychać było, że prezes PiS nie jest w najlepszej k…