Donald Trump nie potrafi wygrać wojny z Iranem i próbuje - pod pretekstem ochrony Cieśniny Ormuz - wciągnąć inne kraje w ten konflikt, aby ratować siebie oraz Benjamina Netanjahu.
Gdyby premierem nie był dziś Donald Tusk, polscy żołnierze już byliby w drodze na Bliski Wschód, aby ratować twarz Donalda Trumpa. Politycy PiS nie mieliby żadnych oporów - zdjęcia w Gabinecie Owalnym byłby dla nich najważniejsze.

Komentarze