Przejdź do głównej zawartości

Kazimierz Michał Ujazdowski nowym kandydatem PO na prezydenta Wrocławia. Mój komentarz

Mocny początek kwietnia w polityce. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej poinformował dziś przed południem, że będzie rekomendował strukturom wrocławskim partii poparcie kandydatury Kazimierza Michała Ujazdowskiego w wyborach na prezydenta miasta.

Dotychczas kandydatką partii Grzegorza Schetyny na prezydenta Wrocławia była prof. Alicja Chybicka i przez kilka miesięcy była liderem sondaży poparcia. W ostatnich tygodniach Chybickiej bardzo zaszkodziło sejmowe zamieszanie aborcyjne sprowokowane przez lewicę, a dokładniej jej niefortunne tłumaczenia dotyczące tego, jak ws. aborcji głosowała. W ostatnich sondażach kandydatka PO remisowała w walce o Wrocław z kandydatką PiS.

Formalnej kampanii nie ma i jeszcze długo nie będzie – wystartuje dopiero po wakacjach. Wymiana kandydata na prezydenta zawsze jest bardzo ryzykowna, ale ufam w polityczny plan lidera Platformy Obywatelskiej. Wrocław i cały Dolny Śląsk są oczkiem w głowie Grzegorza Schetyny i wiele mu zawdzięczają. Zrobi wszystko, aby miasto i region znowu były matecznikami jego partii.

Nie lubię politycznych transferów więc nie będę gorliwym obrońcą Ujazdowskiego. Myślę jednak, że ten były polityk PiS jest dobrym kandydatem na prezydenta Wrocławia, ponieważ ma merytoryczne przygotowanie i jest umiarkowany w swoich poglądach.

Zgaduję, że spadające poparcie dla prof. Alicji Chybickiej groziło Platformie Obywatelskiej konsekwencjami w postaci konieczności pójścia na jakieś układy z Dutkiewiczem, a to byłoby dla partii Grzegorza Schetyny bardzo szkodliwe. Nie wchodzi też w grę poparcie przez PO kandydata Nowoczesnej, którym jest Michał Jaros, jeszcze niedawno niszczący Platformę Obywatelską i osobiście Grzegorza Schetynę. Zresztą, poparcie dla Jarosa oscyluje na poziomie 4% więc nie ma o czym mówić. Katarzyna Lubnauer jest jednak zakładniczką Jarosa, ponieważ ten dysponuje znaczącym zapleczem finansowym – jedynym dziś Nowoczesnej.

Zmiana kandydata jest więc resetem po niekorzystnych zdarzeniach i ustawia partię Grzegorza Schetyny w bardzo dobrej sytuacji wobec innych środowisk w mieście. Nie oznacza to jednak, że Bogdan Zdrojewski przestanie się wygłupiać i forsować na gospodarza Wrocławia jakiegoś swojego kumpla.

Fot. materiały PO

Komentarze