Jeśli Peter Magyar zrobi na Węgrzech porządek z bandytami Orbana, Donald Tusk będzie miał poważny problem, bo ludzie zobaczą, że jeśli się chce, to można. U nas żadnych rozliczeń nie było. Bandyci Kaczyńskiego z ludzi Tuska zrobili sobie opiekunów i gwarantów bezkarności.
Tak, pamiętam, że Magyar ma większość konstytucyjną, a Tusk jej nie ma. Wiem jednak, że w polityce gigantyczną rolę ogrywa wola i determinacja lub ich brak. Problem w tym, że u polskiego premiera nie widać ani woli, ani determinacji. W tej sytuacji kwestie obiektywne, jak choćby nieprzychylny rządowi mieszkaniec Pałacu Prezydenckiego naprawdę schodzą na dalszy plan.
Największym zarzutem wobec lidera Koalicji Obywatelskiej jest dziś to, że nadmiernie koncentruje się na sprawach międzynarodowych, a zupełnie odpuścił zarządzanie Polską wewnątrz kraju.

Komentarze