Przejdź do głównej zawartości

Posty

Senat przeciwny referendalnej hucpie Andrzeja Dudy

Dosłownie przed chwilą Senat odrzucił kuriozalny wniosek prezydenta Andrzeja Dudy ws. przeprowadzenia w dniach 10 i 11 listopada 2018 roku referendum konsultacyjnego dotyczącego zmian w Konstytucji. Cieszę się, że senatorowie sprzeciwili się prezydentowi. Była to jego rozpaczliwa próba pokazania, że jest kimś ważnym w polityce, że jest kimś w ogóle w polskiej polityce, a nie jest tylko nędznym wykonawcą woli posła Jarosława Kaczyńskiego. Prezydent, który łamie Konstytucję, nie ma prawa dążyć do jej zmiany. Gwałciciel nie ma prawa domagać się zmiany kodeksu karnego w przedmiocie konsekwencji za ten haniebny czyn. Nie interesuje mnie to, co teraz stanie się w relacjach prezydenta Dudy z partią rządzącą. Mogą się nawet pozabijać – nie zrobi to na mnie wrażenia. Myślę, że nic się nie zdarzy, bo Duda nie odzyska już twarzy, którą stracił przykładając rękę do zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego i całego systemu sądownictwa w naszym kraju. Jest całkowicie uzależniony od Jarosła...

Koalicja Obywatelska w Krakowie i Rzeszowie

Liderzy Koalicji Obywatelskiej nie zwalniają tempa – po Wrocławiu również dziś przyszedł czas na Kraków i Rzeszów. W Krakowie poparto urzędującego prezydenta Jacka Majchrowskiego. W Rzeszowie Koalicja Obywatelska poparła prezydenta Tadeusza Ferenca w staraniach o kolejną kadencję. Na konwencji w Rzeszowie obecny był i zabrał głos Antoni Pikul – w stanie wojennym ofiara prokuratora Stanisława Piotrowicza – tego samego, który dziś z ramienia PiS niszczy Sąd Najwyższy, a wcześniej rozwalił Trybunał Konstytucyjny. Symboliczne. Cytując klasyka – my jesteśmy tu, gdzie wtedy – oni tam, gdzie stało ZOMO. Bardzo podobało mi się to, że prezydent Ferenc zwracał się do Grzegorza Schetyny „Panie Premierze” pamiętając lata 2007-2009. Premier Schetyna (bez wice) to nasz cel na 2019 rok. Przeczytajcie też: Koalicja Obywatelska we Wrocławiu . fot. materiały PO

Koalicja Obywatelska we Wrocławiu

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna na wspólnej konferencji prasowej z liderką Nowoczesnej Katarzyną Lubnauer poinformował o wycofaniu poparcia jego partii dla kandydatury Kazimierza Ujazdowskiego na prezydenta Wrocławia i budowę Koalicji Obywatelskiej w tym mieście. Kandydata, którego poprze Platforma wskazać ma Nowoczesna i na 99% będzie nim Jacek Sutryk – kandydat popierany przez Rafała Dutkiewicza, SLD i Nowoczesną. Powodem takiej decyzji PO są sondaże, w których Ujazdowski zajmował dopiero trzecie miejsce. Szkoda mi Kazimierza Ujazdowskiego. Był bardzo dobrym kandydatem na prezydenta Wrocławia, miał świetny program i bardzo ciężko pracował. Mieszkańcy Wrocławia nie docenili tego i moim zdaniem popełnili poważny błąd. Koalicja Obywatelska jest wielką wartością i należy cieszyć się z tego, że Wrocław jest kolejnym miastem wojewódzkim, w którym powstała. Mam nadzieję, że to Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer, a nie Rafał Dutkiewicz będą układać listę...

Wassermann skapitulowała przed Rostowskim

W mijającym tygodniu trzy polityczne wydarzenia zasługują na uwagę, ale tylko jedno na tytuł tekstu. Sejm głosami PiS przegłosował już piątą nowelizację ustawy niszczącej niezależność Sądu Najwyższego od polityków, Sejm powołał komisję śledcza ds. VAT, a na komisji śledczej ds. Amber Gold stawił się Jacek Rostowski – minister finansów w rządach Donalda Tuska. Doszedłem do wniosku, iż o zawłaszczeniu Sądu Najwyższego przez PiS napisano już wszystko więc ja nie muszę tego powielać. Powołanie komisji śledczej ds. VAT-u jest istotne, ale to będzie jednak polityczna hucpa, ponieważ „badane” będą lata 2007-2015, a nie całość funkcjonowania tego podatku. Komisję tę dodatkowo ośmiesza jej przewodniczący Marcin Horała jako osoba o inteligencji bakterii niszczonych przez „Domestos”, nie mająca żadnej wiedzy o systemie podatkowym jako takim, a tym bardziej o podatku VAT. Szczególną uwagę poświęcę jednak przesłuchaniu Jacka Rostowskiego przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Rostowski przy...

Biedroń pożytecznym idiotą PiS

Od jakiegoś czasu w całej Polsce odbywają się konsultacyjne spotkania polityków PO z kobietami dotyczące ich praw, potrzeb i problemów – (S)prawa Polek. Najwyraźniej Monika Wielichowska odniosła sukces, skoro po spotkaniu (S)prawa Polek w Słupsku nerwy puściły Robertowi Biedroniowi, którego zresztą na spotkaniu nie było. Krytyka Platformy Obywatelskiej za to, że zajmuje się tematami istotnymi dla kobiet wynika z tego, że uwierzył on w brednie nachalnie wypisywane w „Gazecie Wyborczej” o tym, że jest mężem stanu, kandydatem na prezydenta, premiera i prymasa jednocześnie i ma monopol na słuszność w zakresie praw i potrzeb płci pięknej. Prezydent Słupska nie czuje jednak tego, jak bardzo jest żałosny i odgraża się, że jak się wkurzy i ruszy w Polskę to zbuduje coś, co zmiecie ze sceny dwie największe formacje. Nic takiego się nie zdarzy. Gdyby Biedroń chciał i potrafił cokolwiek zbudować, zrobiłby to już dawno, bo przecież nikt mu w tym nie przeszkadza. Fakty są jednak takie, że ...