Przejdź do głównej zawartości

Posty

Morawiecki powinien odejść za słowa o końcu pandemii

Dwa dni i dwa polskie rekordy nowych zachorowań na koronawirusa – 30 lipca 615, a 31 lipca 657. Pamiętajmy, że rząd PiS oszczędza na testach, a zatem weryfikuje stan zdrowia tylko tych, których musi, a laboratoria w weekendy pracują na pół gwizdka. Po niemal pół roku nadzwyczajnej sytuacji nie tylko nie jesteś na końcu pandemii, ale chyba wszystko zaczyna się od początku. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił jednak koniec epidemii już wiele razy i to z czysto politycznych powodów – najpierw chodziło o uzasadnienie pseudowyborczej hucpy Jacka Sasina, która miała się odbyć 10 maja, a potem o to, aby zmobilizować osoby starsze do głosowania na Andrzeja Dudę w II turze wyborów prezydenckich, ponieważ z analiz danych dotyczących I tury wynikało, że zdecydowanie większa mobilizacja osób starszych w głosowaniu 12 lipca jest niezbędna do zwycięstwa kandydata PiS. Tak oto szef rządu (ten formalny) zabawił się zdrowiem i życiem obywateli naszego kraju. Rekordy zachorowań to nic innego, jak skutek ...

Kucharka Kaczyńskiego ma zamydlić oczy skrajnej prawicy

Premier Mateusz Morawiecki chce, aby spacyfikowany przez Prawo i Sprawiedliwość Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność konwencji antyprzemocowej z polską ustawą zasadniczą. Cynizm ulubieńca Jarosława Kaczyńskiego i całego tego środowiska znowu przybrał na sile. Po pierwsze – nikt w Polsce i nikt w Europie nie traktuje poważnie polskiego Trybunału Konstytucyjnego po tym, gdy najpierw część jego członków wybrano sprzecznie z prawem, a potem innymi jego sędziami stali się wprost politycy PiS – Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz – ten drugi w dodatku był prokuratorem stanu wojennego i oskarżał działaczy antykomunistycznej opozycji. Oznacza to, że jakakolwiek będzie decyzja TK, będzie obarczona wadą prawną, która w przyszłości może skutkować nieważnością wyroku, a i tak najpewniej TK w ogóle zamrozi ten temat na wiele miesięcy lub nawet na lata, aby nie był problemem dla partii rządzącej. Po drugie – TK ma uchronić PiS przed międzynarodową katastrofą wizerunkową, ponieważ cywilizowan...

Walkę z nietolerancją zacznijmy od siebie

Gdy już myślałem, że nic nie przebije tęczowej Matki Boskiej, która pomogła PiS wygrać ubiegłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego oraz tęczowego disco przed Pałacem Prezydenckim w wieczór Bożego Ciała, które posłużyło TVP do mobilizowania mieszkańców wsi i małych miasteczek na rzecz Andrzeja Dudy przed wyborami prezydenckimi, dotarła do mnie informacja o akcji wieszania tęczowej flagi na figurze Jezusa Chrystusa. Wiem, że w kraju rządzonym przez Prawo i Sprawiedliwość może się żyć niekomfortowo tym, którzy nie głosują na tę partię i nie utożsamiają się z przenikliwą, pionierską i nieskazitelną myślą Jarosława Kaczyńskiego. Zdaję sobie sprawę z tego, że jedną z głównych idei przyświecającą temu środowisku jest indoktrynacja całych grup społecznych, aby głosiły słowo prezesa i głosowały zgodnie z jego wolą w dniu wyborów powszechnych. Jakkolwiek trudne jest codzienne funkcjonowanie w takich warunkach, warunki te nie mogą być usprawiedliwieniem dla intelektualnej nonszalancji przeci...

Człowiek-klęska znowu w natarciu – teraz będzie reformował górnictwo

Nawet, gdyby zaproponować komuś milion złotych za znalezienie jednego sukcesu Jacka Sasina w jego działalności publicznej mamy pewność, że milion zostanie w naszej kieszeni. Człowiek, który ledwie chwilę temu zdefraudował 70 mln zł z pieniędzy podatników nie tylko nie stracił immunitetu, nie tylko nie usłyszał prokuratorskich zarzutów i nie trafił do aresztu, ale nawet dostał nowe zadanie – będzie reformował polskie górnictwo. Wszyscy wiemy od wielu lat, że polskie kopalnie czeka zaoranie, ponieważ wydobycie węgla jest w naszym kraju tak drogie, że i tak nikt go nie kupi, a interwencyjny skup przez państwo to palenie w piecu pieniędzmi podatników. Wszyscy wiemy od wielu lat, że rezygnacja z węgla na rzecz energetyki z czystych źródeł nie jest tylko wymysłem oszalałych ekologów, ale warunkiem koniecznym, jeśli chcemy myśleć o przetrwaniu planety. Jeśli zaś kondycja globu nie jest dla kogoś kwestią istotną, niech uzna fakt, iż prąd z odnawialnych źródeł będzie znacznie tańszy od tego z e...

Gmeranie przy ordynacji obróci się przeciwko PiS

Politycy Prawa i Sprawiedliwości od wielu lat mają mokre sny o przeprowadzeniu takich zmian w ordynacji wyborczej, które wyeliminują mniejsze ugrupowania z politycznej rozgrywki i zmienią polski system parlamentarny w trwale dwupartyjny. Chcąc być uczciwym muszą powiedzieć, że nie mam nic przeciwko dwupartyjnemu Sejmowi i nie dostrzegam wartości samej w sobie w istnieniu mniejszych ugrupowań – tym bardziej takich, które latami wegetują na granicy progu. Uważam jednak, że jeśli Polska ma zmierzać w kierunku istnienia tylko dwóch wielkich bloków politycznych, powinien to być proces naturalny, czyli spowodowany decyzjami mieszkańców naszego kraju przy urnach wyborczych z jednej strony i nieudacznictwem polityków mniejszych partii z drugiej. Wtedy jest uczciwie, wtedy każdy jest kowalem własnej przyszłości politycznej. Formowanie sceny politycznej sztucznie, czyli poprzez prawne (a w przypadku PiS raczej pseudo-prawne) zmiany w ordynacji wyborczej zaszkodzą wszystkim – nie tylko środowisko...