Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ziobro coraz mocniej zaciska pętlę na szyi Morawieckiego

Choć premierowi Mateuszowi Morawieckiemu sprostowanie jego kłamliwej wypowiedzi musiał nakazać aż Sąd Apelacyjny, posiada on wyjątkową łatwość zarzucania kłamstwa innym. Dziś jego obsesją jest były premier Donald Tusk. PiS wie, że przedobrzyło nakazując Przyłębskiej wyrzucenie do kosza unijnych traktatów - Hasło "polexit" nie zrodziło się w naszym rządzie. Zrodziło się w chorej wyobraźni waszych PR-owców. Ulepiliście sobie takiego demona i walczycie z nim, niczym Don Kichot z wiatrakami - mówił w Sejmie premier Morawiecki. Mateusz Morawiecki ma wielkie kompleksy wobec Donalda Tuska - Doprowadził do brexitu i uciekł do Polski. Boże broń przed takimi politykami - mówił Morawiecki o Donaldzie Tusku. Liderowi Platformy Obywatelskiej udało się niedzielną manifestacją na Placu Zamkowym wywabić premiera Morawieckiego spod biurka Jarosława Kaczyńskiego. Teraz możemy mieć pewność, że Tusk miał dobry pomysł i uderzył celnie. Morawiecki pod hasłem "nie straszcie polexitem" d
Najnowsze posty

Na awanturze Kaczyńskiego z UE najwięcej stracą wyborcy PiS

Platforma Obywatelska ma świadomość, że Jarosław Kaczyński liczy na to, że spór wokół obecności Polski w Unii Europejskiej napędzi notowania jego formacji. Przedstawiciele PO uważają jednak, że prezes PiS może się przeliczyć. Chcą dotrzeć do mieszkańców wsi, ponieważ to oni najwięcej zyskali po zmianach zapoczątkowanych w maju 2004 r. Największa partia opozycyjna ma świadomość, że dotarcie do mieszkańców wsi nie będzie wcale łatwe Platforma Obywatelska słusznie diagnozuje przy tej okazji dwa zjawiska: Pierwsze, że na członkostwie naszego kraju w Unii Europejskiej najwięcej zyskali mieszkańcy obszarów wiejskich, a zatem i oni mogą najwięcej stracić na zatrzymaniu dopływu do Polski unijnych funduszy, a przecież taki będzie skutek warcholstwa rząd Prawa i Sprawiedliwości. Drugi, że wyborcy mieszkający na wsi od sześciu lat decydują o sukcesach Kaczyńskiego. Dotarcie do nich jest kluczowe dla odebrania mu władzy, choć nie będzie łatwe. Kaczyński wie, że awanturą z UE najbardziej naraża

Zaledwie 1% poparcia dla PSL w najnowszym sondażu

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz nie ma powodów do radości. W najnowszym sondażu poparcie dla jego formacji wyniosło dosłownie 1%. W badaniu pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl przeprowadzonym w dniach 1-4 października 2021 r. wyniki pozostałych ugrupowań przedstawiają się następująco: PiS 37%, KO 25%, Polska 2050 14%, Konfederacja 11%, Lewica 7%, Kukiz`15 2%, Porozumienie 1%. Podbój miast kosztem PO chyba się nie udał Nie tak miało być. Przyjęcie do PSL tych, których swego czasu wyrzucił z Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, miało otworzyć formacji spadkobierców Wincentego Witosa drogę do dużych miast. Okazało się jednak, że Jacek Protasiewicz i Michał Kamiński nie zadziałali na zwolenników opozycji jak magnes i nie odebrali niczego środowisku, którego liderem jest dziś Donald Tusk. Ludowcy nie ukrywali bowiem, że nie mają planów odbierania wyborców ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego ani mobilizowania tych, którzy dotychczas z

Role się odwróciły. Dziś to Kaczyński jest na łasce Ziobry

Hegemonia Jarosława Kaczyńskiego nad Zjednoczoną Prawicą to już przeszłość. Dziś prezes PiS jest na łasce lidera Solidarnej Polski i musi licytować się ze Zbigniewem Ziobro na antyunijny radykalizm. Naszemu krajowi naprawdę zagraża scenariusz znany z Wielkiej Brytanii. Ziobro uznał, że polexit to szansa na samodzielne przekroczenie progu wyborczego Być może Zbigniew Ziobro nie grałby dziś na antyunijnych nutach, gdyby jakiś czas temu Jarosław Kaczyński pozwolił mu wrócić do Prawa i Sprawiedliwości. Po tym, gdy lider Solidarnej Polski otrzymał jasny komunikat, że to się nigdy nie wydarzy, zrozumiał, że musi budować własną siłę i doszedł do wniosku, że trampoliną niezbędną do przekroczenia pięcioprocentowego progu wyborczego może być kwestionowanie sensu członkostwa naszego kraju w Unii Europejskiej. Ziobro sytuuje swoją partię na prawo od PiS, bo w centrum i tak już jest tłoczno Prezes Solidarnej Polski doszedł do (słusznego) wniosku, że w centrum sceny politycznej nie ma miejsca dla je

11 obelg w 14 minut, czyli premier Morawiecki na sejmowej mównicy

Premier Mateusz Morawiecki zmarnował kolejną okazję, aby pokazać, że potrafi zachować się przyzwoicie. Przy okazji debaty nad stanem wyjątkowym na części województw lubelskiego i podlaskiego, szef rządu bez opamiętania miotał obelgami w kierunku politycznych oponentów. Morawiecki nienawidzi przedstawicieli opozycji Dotychczas wiadomo było na pewno, że przedstawicieli sejmowej opozycji szczerze nienawidzą Jarosław Kaczyński, Ryszard Terlecki i Marek Kuchciński. Po wczorajszym wystąpieniu premiera wiemy też, że jest w tym gronie Mateusz Morawiecki. Powiedzenie "modli się pod figurą, a diabła ma za skórą", idealnie pasuje do wczorajszego zachowania "złotego chłopca PiS". Szef rządu bowiem najpierw apelował do opozycji o zgodę i współpracę, aby po chwili określić jej przedstawicieli jako zdrajców i agentów obcych państw. Morawiecki rujnuje choćby cień szans na jakiekolwiek porozumienie z opozycją Dziś, w dniu próby, proszę Wysoką Izbę o wzniesienie się ponad podział