Przejdź do głównej zawartości

Posty

10.04. dekadę później

Bardzo szybko minęło te dziesięć lat. Od kilku lat nie pisałem tekstów o katastrofie smoleńskiej przy okazji rocznic, ponieważ jestem tamtą tragedią potwornie zmęczony. Ciągły widok wraku prezydenckiego samolotu i trumien z ciałami ofiar w mediach jest wielkim obciążeniem nawet dla kogoś, kto żadnej z tych 96. ofiar nie znał osobiście.
Nie policzę, ile razy zastanawiałem się, kim byłby dziś poseł Platformy Sebastian Karpiniuk, gdyby dziesięć lat temu nie wsiadł do tego cholernego samolotu. Był chyba moim ulubionym wówczas posłem PO i widziałem przed nim wielką ogólnopolską karierę – z najwyższymi stanowiskami w Zarządzie Krajowym partii i tymi państwowymi, bo ten facet miał gigantyczny potencjał i do dziś nikt nie wypełnił luki, którą po sobie pozostawił.
To miała być sobota odpoczynku po bardzo ciężkim tygodniu w liceum („szkoła dla elit”, wredna wychowawczyni i dzieci bogatych rodziców w klasie). Z ta różnicą, że tym razem miałem z kumplem i jego dziewczyną jechać do Warszawy, aby w Z…
Najnowsze posty

Kucharka Kaczyńskiego zlikwiduje TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w skrócie TSUE) orzekł, że stworzona przez Prawo i Sprawiedliwość Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest „wyłączona”. Myli się ten, kto sądzi, że dla premiera Morawieckiego i jego Rady Ministrów ma to jakiekolwiek znaczenie. Premier i jego ludzie jawnie kpią z hierarchii źródeł prawa powszechnie obowiązującego, w której ratyfikowane umowy międzynarodowe, czyli traktaty stoją wyżej niż prawo krajowe.
Premier Morawiecki powiedział na konferencji prasowej, że skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek ws. decyzji TSUE, ponieważ jest spór kompetencyjny, który TK powinien rozstrzygnąć. Mateusz Morawiecki ordynarnie kłamie i ma tego pełną świadomość. NIE MA żadnego sporu kompetencyjnego, Trybunał Konstytucyjny NIE MA prawa decydować, które decyzje TSUE są godne, a które niegodne uznania za istniejące i to nawet wówczas, gdyby TK był instytucją, co do składu personalnego absolutnie zgodną z prawem, a tak przecież nie jest.
Postawa premiera nie d…

Konferencja prasowa nie jest źródłem prawa

Dziś po południu premier Mateusz Morawiecki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński przedstawili nowe propozycje państwa dla gospodarki borykającej się z problemami z powodu koronawirusa. Chodzi o to, aby zminimalizować zjawisko upadłości firm oraz możliwie skutecznie wyhamować wzrost bezrobocia.
Rząd proponuje wpompowanie w małe, duże i średnie firmy 100 mld zł. Tym razem mają to być realne pieniądze, a nie tylko gwarancje bankowe i odroczenia zobowiązań. To bardzo ważne, ponieważ trzeba mieć żywą gotówkę, aby wypłacać pensje pracownikom i również żywa gotówka jest niezbędna dla zachowania ciągłości produkcji w zakładach pracy.
Zapowiedzi wyglądają bardzo dobrze i ja nie będę tego nonszalancko krytykował. Jeśli rzeczywiście to będzie tak dużo pieniędzy, a do ich uzyskania wystarczy oświadczenie, a nie wagon najróżniejszych dokumentów – wspaniale. Jeśli rzeczywiście mała firma będzie mogła dostać z budżetu państwa nawet 300 tysięcy złotych – świetnie, bo to może być kluczowe …

Aborcyjna wrzutka PiS ma zepchnąć opozycję do defensywy

Tuż po Wielkanocy Sejm ma zająć się projektem zaostrzenia prawa aborcyjnego. To znany i sprawdzony sposób partii Jarosława Kaczyńskiego na przykrywanie niewygodnych dla władzy tematów i spychanie partii opozycyjnych do defensywy akurat wtedy, gdy propagandystom Prawa i Sprawiedliwości kończą się pomysły i chcą złapać oddech.
To wielkie zagrożenie dla całej opozycji. Oczywiście, nie wierzę, że można tym przykryć problem epidemii koronawirusa, gdy wczoraj padł dzienny rekord nowych zakażeń i było to ponad 450 przypadków, ale jeśli przedstawiciele klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej zaczną mówić o aborcji, a nie o przedsiębiorcach pogrążonych koniecznością przerwania produkcji czy o zabezpieczeniu pracowników medycznych przed zakażeniem, Platforma Obywatelska zacznie się jawić opinii publicznej jako oderwana od rzeczywistości nawet, jeśli ci sami ludzie będą doskonale wiedzieć, że mistrzami lewitacji są przedstawiciele partii rządzącej.
Jasne, że żadne zaostrzenie prawa aborcyjneg…

Głosujcie na Dudę, bo wam odetniemy internet

Wicepremier-elekt Jadwiga Emilewicz odpięła wrotki. Raczyła stwierdzić, że ewentualne ogłoszenie stanu klęski żywiołowej oznacza, że na ulice polskich miejscowości wyjadą czołgi, a obywatele zostaną odcięci od internetu. Nie, nie żartuję, pani minister naprawdę powiedziała coś takiego.
Zastanawiam się, czy pomyliła stan klęski żywiołowej ze stanem wojennym, ponieważ – co od dawna nie jest tajemnicą – nie jest nadmiernie bystra, czy powiedziała to wiedząc, że plecie głupoty, ale było to obliczone na zastraszenie tych, którzy domagają się ogłoszenia stanu klęski żywiołowej i uważają, że wybory prezydenckie nie powinny odbywać się w szczycie epidemii śmiertelnej choroby albo tych, którzy nie chcą brać udziału w parodii głosowania.
Atmosfery nie poprawia prezydent Andrzej Duda, który powiedział, że „potrzebne nam są te wybory”. Ma rację – te wybory rzeczywiście są im potrzebne, a nawet rzekłbym, że są im niezbędne. Trzeba zarobić na adwokatów, a tanio nie będzie. Pancerna limuzyna i ochroni…