Przejdź do głównej zawartości

Posty

Najnowsze posty

Marian, którego nikt nie zna

Ponad dwa miesiące po reportażu „Superwizjera” TVN o byłym Ministrze Finansów i nowym prezesie Najwyższej Izby Kontroli Marianie Banasiu robiącym interesy z gangsterami, hucpa wokół tego człowieka zatacza coraz szersze kręgi i zachodzi obawa, że wkrótce kręgów zabraknie.
Politycy partii rządzącej, którzy jeszcze niedawno klaskali Banasiowi, gdy sejm większością Prawa i Sprawiedliwości wybrał go na szefa NIK, a po medialnych doniesieniach wmawiali opinii publicznej, że jest on człowiekiem krystalicznie uczciwym, teraz twierdzą zgoła co innego. Działają dwutorowo: Z jednej strony - starają się umoczyć polityków opozycji w swoim syfie mówiąc, że zmiany prawne, które musiałby przeprowadzić parlament, powinny być przez opozycję poparte. Z drugiej strony – starają się przekonać opinię publiczną, że w zasadzie to oni Banasia nie znają – ot, przechodził z tragarzami i już został.
Wszystko to jest tak potwornie cyniczną intrygą i ordynarnym kłamstwem, że nie uwierzą w to chyba nawet widzowie TVP…

Sondaż IBRIS dla "Rz" (22-23.11.2019)

Platforma nadal na II miejscu i aż 23% badanych powiedziało, że liderem opozycji jest Grzegorz Schetyna, a tylko 11% że Kosiniak-Kamysz. Zandberga wskazało tylko niespełna 9% badanych.

PILNE: Piotrowicz i Pawłowicz wybrani do TK

Ludzie, którzy chcieli odebrać Monice Jaruzelskiej dom po rodzicach, wybrali Stanisława Piotrowicza do TK. Wybrano również Krystynę Pawłowicz.
Czy prezydent Andrzej Duda odbierze od nich ślubowanie? Zapewne tak. Musi przecież zrównoważyć złożenie Donaldowi Tuskowi gratulacji z powodu wyboru Donalda Tuska na szefa EPP.

Adrian Zandberg - lider lewicowego nocnika

Od 2011 roku, co cztery lata, dziennikarze powtarzają tę samą zabawę: Lansowanie kogo się da, aby osłabić Platformę Obywatelską i zmusić jej władze do ustępstw na rzecz własnego środowiska, profitów dla wydawcy czy też przychylności wobec środowisk, z którymi dziennikarze lub wydawcy sympatyzują z tylko sobie znanych powodów. Donald Tusk jako premier zawsze robił to, co chciał, ale stwarzał wrażenie, że przynajmniej od czasu do czasu ulega naciskom warszawskich elit. O dziwo elity te dawały się nabrać na ten sztuczny miód. Gdy jednak owe środowiska uznały, że Tusk robi dla nich za mało, w zasadniczy sposób zmodyfikowały swoje postępowanie.
W 2011 roku na medialnym topie był Janusz Palikot. Inteligentny i zamożny były przedsiębiorca, poseł Platformy Obywatelskiej i szef regionu lubelskiego w partyjnych strukturach. Gdy postanowił odejść z PO i budować własną partię, praktycznie zamieszkał w mediach i w przypadających na tamten rok wyborach parlamentarnych zdobył ze swoją partią 10% głos…