Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prezydent zawetował ustawy PiS-u o KRS i SN

Prezydent Andrzej Duda poinformował dziś rano na konferencji prasowej, że zawetował ustawy Prawa i Sprawiedliwości o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym.
Jestem zaskoczony, ale pozytywnie. Zaskoczenie wynika z tego, że prezydent Duda nie miał wątpliwości, gdy pomagał Jarosławowi Kaczyńskiemu niszczyć Trybunał Konstytucyjny. Weta dla ustaw o KRS i SN to bardzo dobra decyzja prezydenta i należy mu za to podziękować.
Prezydent zapowiedział, że w ciągu dwóch miesięcy złoży własne ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. Uważam, że opozycja powinna w tym współpracować z głową państwa. W imię wyższych celów. Politycznie nic na tym nie stracą, a mogą zyskać. Mądra reforma sądownictwa jest potrzebna.
Szkoda, że prezydent nie poinformował o zawetowaniu ustawy o ustroju sądów powszechnych, która daje ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu olbrzymią władzę nad tymi instytucjami.
P.s. W sobotę demonstrowano przed domem Jarosława Kaczyńskiego, a wczoraj…
Najnowsze posty

Jarosław Kaczyński powinien się leczyć

Wczorajsza albo dzisiejsza (nie patrzyłem na zegarek), w każdym razie, nocna furia prezesa PiS na sejmowej mównicy przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu. Szef partii rządzącej i faktyczny polski dyktator wpadł w szał po tym, gdy były minister sprawiedliwości, a obecnie poseł Platformy Obywatelskiej Borys Budka słusznie zauważył, że Jarosław Kaczyński nie pozwolił sobie na zniszczenie polskiego sądownictwa, gdy prezydentem RP był jego brat. Nie jest tajemnicą, że Lech Kaczyński nie lubił sądów i Trybunału Konstytucyjnego. Szanował jednak niezależność władzy sądowniczej od polityków.


Wyzywanie posłów opozycji od kanalii, zarzucanie im, że niszczyli jego brata i zamordowali go, mówienie o „zdradzieckich mordach”, które opozycja rzekomo wyciera sobie jego bratem, nie mieści się w standardach cywilizowanego państwa, nie mieści się w ustroju demokratycznym.
Na uwagę zasługuje też minimalna, ale jednak aktywność prezydenta Dudy ws. ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Postulat, by c…

Zacznijcie realnie postrzegać politykę

Dawno nic nie rozśmieszyło mnie bardziej niż wczorajsza poranna konferencja prasowa klubu Nowoczesnej w Sejmie, na której Ryszard Petru odczytał z kartki to, co ktoś mu wcześniej napisał. Oto bowiem lider partii z poparciem na granicy progu wyborczego, który zasłynął romansem z partyjną koleżanką na oczach całej Polski, zaproponował (czytając z kartki) budowę Frontu Demokratycznego przeciw rządzącemu Prawu i Sprawiedliwości. Mieliby – zdaniem Petru – znaleźć się tam nawet pajace od Kukiza i i czterech łajdaków wyrzuconych rok temu z Platformy Obywatelskiej, których partii nawet nie ma w sondażach.
To oczywiście czysty idiotyzm pokazujący, że Petru spędza wolny czas na miłosnych igraszkach, nie zaś na nauce prawdziwej polityki. Kukiz to nie opozycja, a kretynów wyrzuconych z PO nawet sam Petru przyjąć do Nowoczesnej nie chce (oni bardzo chcą, bo przecież „partia Tuska” to lipa), ponieważ istnieje ryzyko, że wówczas klub Nowoczesnej rozpadnie się.
Grzegorz Schetyna w odpowiedzi poszedł da…

Dziś upadły niezależne sądy w Polsce

Sejm głosami Prawa i Sprawiedliwości zagłosował za nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Oznacza to, że członkowie KRS będą teraz wybierani przez polityków, a nie jak do tej pory przez środowisko sędziowskie. Prezesów sądów wybierał będzie minister sprawiedliwości. Gdyby ministrem sprawiedliwości był Borys Budka, nie trzeba byłoby się bać, ponieważ to polityk przyzwoity i odpowiedzialny. Taka władza w rękach tak podłej i nikczemnej oraz pozbawionej wszelkich zasad postaci, jak Zbigniew Ziobro jest szalenie niebezpieczna.
Sejm głosami PiS wkrótce przegłosuje także nowelizację ustawy o ustroju sądów powszechnych. Wprowadzone zmiany oznaczają, że politycy PiS będą próbowali pisać wyroki sądów. Już tylko poszczególni sędziowie będą decydować o tym, czy orzekać zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawnego, czy zgodnie z linią partii. Czy większość sędziów oprze się politycznym naciskom? Oby tak nadal było, ale niestety jestem sceptyczny. Znajdzie się wielu karierowiczów.
D…

Wałęsa jest ikoną więc trzeba go chronić

Przez ostatni miesiąc do Władysława Frasyniuka nie przyszło otrzeźwienie i zdroworozsądkowa refleksja – 10 lipca również chce wygłupiać się przed Pałacem Prezydenckim. Ponieważ będzie tam również Stefan Niesiołowski, zamieszki są niemal pewne, a ich skalę i skutki trudno przewidzieć. Problem w tym, że swoją obecność wtedy w Warszawie zapowiedział były prezydent Lech Wałęsa.
Frasyniukowi wyraźnie nudzi się na emeryturze, a ponieważ pod względem politycznym nie ma nic do stracenia, postanowił chyba pójść na całość. Niesiołowski z kolei próbuje zaistnieć w dość rozpaczliwy sposób. Po tym, jak po serii wypowiedzi szkalujących Grzegorza Schetynę musiał odejść z Platformy Obywatelskiej, popadł w polityczny niebyt i co jakiś czas przekracza coraz to nowe granice śmieszności. 10 lipca na Krakowskim Przedmieściu będą pewnie też Michał Kamiński, Jacek Protasiewicz i Stanisław Huskowski – tak samo politycznie przegrani, jak Niesiołowski, wyrzuceni z PO rok temu za próby rozbicia partii od środka …