Przejdź do głównej zawartości

Posty

Trzaskowski wspólnym kandydatem PO i N na prezydenta Warszawy, a Rabiej na wiceprezydenta

Grzegorz Schetyna znowu pokazał, jak wybitnym jest politykiem. Dzisiaj, w Sejmie, kilka minut po 10-tej na konferencji prasowej z Ryszardem Petru, w obecności Rafała Trzaskowskiego i Pawła Rabieja ogłosił, że Trzaskowski jest wspólnym kandydatem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy, a Rabiej wspólnym kandydatem obydwu partii na wiceprezydenta.
Polityczny geniusz przewodniczącego Platformy Obywatelskiej nie przestaje mnie fascynować – rozegrał to mistrzowsko. Politycznie uzyskał maksimum dla Platformy, Nowoczesnej dając minimum, a w dodatku zrobił to, co spodoba się wyborcom PO. Ze strony szefa N Ryszarda Petru padła ważna deklaracja, że kryterium wspólnych kandydatów to największe szanse na pokonanie kandydata PiS. To jest to, o czym od początku mówił Grzegorz Schetyna i co – nie ukrywajmy tego – oznacza dominację Platformy Obywatelskiej w wyborach samorządowych. To PO ma struktury i silnych kandydatów.
Swoje ugrał też Ryszard Petru, który w najbliższą sobotę ma …
Najnowsze posty

Prokurator stanu wojennego znowu pluje nam w twarz

Dziś w Sejmie rozpoczęły się prace nad projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz poucza posłów opozycji o Konstytucji, praworządności i niezależności. Robi mi się niedobrze. Przykro mi, że Polacy tak wiele sprzedali i na tak wiele godzą się za 500 zł na dziecko.
Projekty, nad którymi proceduje dziś Sejm zostały przez Prawo i Sprawiedliwość uzgodnione z prezydentem Andrzejem Dudą. Nie mają one jednak lepszej jakości niż te, które prezydent zawetował w lipcu. Duda zmarnował szansę na pokazanie, że jest kimś. Przehandlował niezależność SN i KRS za większą władzę dla siebie nad tymi podmiotami. Czas pokaże, czy dostanie od PiS coś jeszcze – np. kontrolę nad MSZ i polityką zagraniczną poprzez choćby obecność na posiedzeniach Rady Europejskiej.
Posłowie partii rządzącej już nie ukrywają, że zmiany w SN i KRS mają upolitycznić wymiar sprawiedliwości – Krystyna Pawłowicz powiedziała to wprost posłom Platformy Obywatelskiej.

PiS to nie Polska, PiS to nie naród

Przy okazji kolejnej debaty w Paramencie Europejskim o praworządności w Polsce (a właściwie o jej braku), prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło kolejny raz starali się narzucić nam wszystkim, że PiS jest tożsamy z Polską i narodem. To nieprawda.
To, że PiS nie jest tym samym, co Polska i naród nie wynika nawet z tego, że ani na Andrzeja Dudę, a ni na partię, której Duda służy nie głosowała większość uprawnionych. Nie wynika też z tego, że jeśli z tych, co w ogóle poszli głosować, odejmiemy tych, co na PiS nie głosowali, zostanie mniejszość mniejszości. PS nie jest Polską i narodem, bo nie jest Polską i narodem żadna partia polityczna w Polsce i na świecie. I dobrze, bo nie powinna być.
Rezolucja przyjęta przez Parlament Europejski po wspomnianej debacie nie jest przeciwko Polsce i nie jest też przeciwko polskiemu narodowi. Ta rezolucja jest przeciwko politykom chwilowo sprawującym w Polsce władzę, którzy łamią elementarne standardy i w gruncie rzeczy wyprowadzają Polskę z Unii E…

Dwa lata rządu PiS

Czas na małe podsumowanie.

- TK zniszczony; - sądy przejęte; - rozdawnictwo na kredyt; - Puszcza wycięta; - brak polityki zagranicznej; - rozmontowana armia; - auta BOR-u rozbite;
- in vitro zlikwidowane;
- antysemici, faszyści i nacjonaliści bezkarni.

Nachalny kult marnej jednostki

Jak grom z jasnego nieba pojawiła się wczoraj informacja, że wojewoda mazowiecki w ramach dekomunizacji Warszawy przemianuje Aleję Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego. Pozostaje mieć nadzieję, że stołeczni radni zablokują głupią decyzję wojewody.

Lech Kaczyński był marnym politykiem – zarówno w wymiarze samorządowym, bo za jego kadencji jako gospodarza miasta Warszawa zamarła pod względem inwestycji, a więc przestała się rozwijać, jak i pod względem państwowym, bo jako prezydent wielokrotnie wyżej stawiał osobiste kompleksy niż dobro państwa – np. wtedy, gdy groził pilotowi, który odmówił lądowania prezydenckiego samolotu w ogarniętej wojną Gruzji. Nie zasłużył na pomniki, nazwy ulic itp.
Jest jednak jeszcze jeden aspekt kultu Lecha Kaczyńskiego, który stara się budować rządzące dziś Polską Prawo i sprawiedliwość. Im więcej pomników, patronatów i innych upamiętnień byłego prezydenta, tym śmieszniejszą staje się on postacią. Na śmieszność nie zasłużył. Śmieszność ta jest zresztą potęgowa…