Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ważne, że Piebiak nie ukradł kiełbasy

Wczoraj wieczorem Onet opublikował tekst o zorganizowanym przez sędziego i wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka hejcie na co najmniej dwudziestu sędziów krytycznych wobec zmian prawnych dotyczących sądownictwa wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość.
Powiedzieć, że to zgnilizna, to nic nie powiedzieć. Aparat państwa zaprzęga w swoje szeregi internetowych trolli, którzy grzebią w prywatnym życiu przeciwników, piszą donosy, próbują zastraszyć. To już nie jest państwo z tektury czy państwo z najtańszego papieru toaletowego - to rozkład państwa jako takiego.
To wszystko dzieje się za pieniądze podatników, pod ochroną państwowych instytucji i po tym, gdy ci sami ludzie latami wypominają, że gdzieś, kiedyś, jakiś sędzia ukradł kiełbasę. Dymisja Piebiaka to jedno. Dymisja Ziobry, który o wszystkim wiedział to jedno. Prawdziwe poradzenie sobie z syfem, którego narobili może jednak nastąpić wyłącznie przez akt wyborczy 13 października.
Najnowsze posty

Byli nawet u mnie w domu

Poniższa grafika przedstawia aktywność Platformy Obywatelskiej tylko od czerwca 2019 roku. Skala jest imponująca. W tym czasie rozpadła się partia Roberta Biedronia, a Władysław Kosiniak-Kamysz zmarnował dziesięć tygodni na opowiadanie bredni o budowaniu koalicji do której nikt nie przystąpił, by w końcu wciągnąć na listy PSL Pawła Kukiza i kilku jego ludzi, którzy jeszcze nie poszli do PiS.

Ikar spadł

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński został zmuszony do podania się do dymisji. To nie kończy sprawy. Traktowanie służbowych limuzyn i rządowych samolotów jak prywatnych taksówek jest powszechną praktyką nie tylko nienawidzącego ludzi gbura Kuchcińskiego. Z takim samym rozpasaniem wożą się ministrowie, wiceministrowie, a nawet dyrektorzy departamentów. Kuchciński skupił w sobie wszystkie patologie rządów PiS, ponieważ przez cztery lata cieszył się bezkarnością i to wyjątkowo go rozzuchwaliło, ale nie jest ani pierwszym, ani ostatnim politykiem partii Jarosława Kaczyńskiego, który swoje własne interesy utożsamia z tym, co dobre dla państwa.
Marek Kuchciński był najgorszym Marszałkiem Sejmu w historii i to nie tylko w historii liczonej po 1989 roku. Bo czy kiedykolwiek wcześniej sprawował tę funkcję człowiek tak ostentacyjnie okazujący nienawiść posłom opozycji czy sejmowym dziennikarzom? Czy był kiedykolwiek na tym stanowisku człowiek, który posłom kazał się do niego zwracać listownie, a po…