Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Żegnaj tato

13 grudnia 2014 o 6.15 stało się to, czego bałem się najbardziej – zmarł mój tata. Miał 62 lata. Jeszcze miesiąc temu nie miałem pojęcia, że jest chory. Tata chyba też tego nie wiedział. Nie mógł jeść, bo wymiotował. Jego siostra kazała mu zrobić badania i się zaczęło. Dobrze, że tata miał pieniądze, by badać się prywatnie, bo na NFZ są długie kolejki. Okazało się, że ma nowotwór żołądka z przerzutami. Przeszedł operację i wydawało się, że wszystko dobrze się skończy. Tata też był optymistą. Dwa tygodnie po operacji stan taty pogorszył się – śpiączka, zapalenie płuc, nerki przestały pracować. Minęło kilka dni. Nie odzyskał przytomności.
Dziś po południu odbył się pogrzeb taty.
Zastanawiałem się czy gdyby choroba została wykryta wcześniej, to tata by żył. Nie byłem gotowy na jego śmierć, zaskoczył mnie. Myślałem, że mamy jeszcze dużo czasu, by ze sobą rozmawiać.
Tata zadzwonił do mnie 7 grudnia wieczorem. To była nasza ostatnia rozmowa. Następnego dnia był już nieprzytomny.
Żegnaj tato, o…

Jelenia Góra symbolem zwycięstwa schetynowców

Prezydentem Jeleniej Góry przez najbliższe cztery lata nadal bedzie Marcin Zawiła. Wcześniej startował z poparciem dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej - szefem regionu był wtedy Grzegorz Schetyna. Gdy szefem regionu został Jacek Protasiewicz i zawarł koalicję z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkirwiczem, dolnośląska PO na prezydenta Jeleniej Góry poparła Marka Obrębalskiego - człowieka Dutkiewicza.

Marcina Zawiłę mocno wsparł Grzegorz Schetyna i wygrał. Piszę o tym, ponieważ uważam to za symbol zwycięstwa ludzi lojalnych wobec Ministra Spraw Zagranicznych. W kampanię Obrębalskiego zaangażowała się premier Ewa Kopacz i razem z nim przegrała. Zawiła od początku był faworytem tych wyborów i nie wystąpił z PO nawet wtedy, gdy partia odmówiła mu wyborczej rekomendacji. Obrębalski był kiedyś członkiem PO, ale rzucił legitymację i poszedł do partii Dutkiewicza.

Na pierwszym po wyborach posiedzeniu sejmiku dolnośląskiego, radni związani z Dutkiewiczem wypowiedzieli lojalność Protasiewiczowi i…

Robert Biedroń prezydentem Słupska

Gdyby to nie była Polska, a Biedroń nie byłby jawnym gejem, nie byłoby o czym mówić, ponieważ w demokracji wybory może wygrać każdy. Sukces Biedronia dlatego jest tak wielki i tak ważny, że Polska jest bardzo nie tolerancyjnym krajem, z bardzo rozbudowanymi wpływami kościoła katolickiego.

Nie wiem jakim prezydentem będzie Robert Biedroń - może świetnym, a może beznadziejnym. Zobaczymy. Posłem Biedroń był bardzo dobrym, a to dobrze rokuje dla Słupska.