Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Dzieciństwo w lesie pod Warszawą

Trzydzieści kilometrów od centrum Warszawy jest miejsce, w którym wczoraj spędziłem ponad dwanaście godzin – pierwszy raz od ponad dekady. Nie przeszkadzał mi brak WiFi i to, że nie działał tam również internet pakietowy, choć nieco dziwił mnie prawie zupełny brak zasięgu GSM, ponieważ pamiętam, że za moich czasów nie było aż tak źle.
Moje czasy to lata 1995-2007, z wyłączeniem Bożego Narodzenia, ferii zimowych, Wielkanocy i wakacji. Jesienią 1995 roku, gdy wszystko się zaczęło miałem 5 lat. Mieszkałem wtedy z rodzicami na wsi i uwielbiałem trzy zajęcia: Głaskanie kotów (zwykłych dachowców, bo są najlepsze), głaskanie psów (akceptowałem wówczas wyłącznie owczarki niemieckie) i jazdę traktorem z moim ojcem, ale nie traktorem jakimkolwiek, a tylko naszym żółtym Ursusem C360 3P z cudownie brzmiącym silnikiem Perkinsa. Wszelkiego rodzaju dziecięce zabawki typowe dla dzieci w moim wieku nie miały znaczenia.
Gdy okazało się, że co poniedziałek mam to wszystko zostawiać i aż do piątku spędzać …

Wesprzyj Koalicję Obywatelską w kampanii wyborczej!

Chcesz wesprzeć Koalicję Obywatelską w kampanii? Pobierz materiały z tej strony i rozpowszechniaj je w mediach społecznościowych.
Dziękujemy!

PiS boi się o wynik wyborów

Stary Sejm zbierze się po wyborach – dzisiejsze posiedzenie zostanie przerwane i wznowione już po zaplanowanym na 13 października głosowaniu powszechnym. Nie jest to sprzeczne z prawem, ale w historii Polski po 1989 roku nie było takiej sytuacji. Zawsze bowiem było tak, że między końcem jednej kadencji Sejmu, a początkiem następnej była wyraźna granica.
Nie mamy sytuacji nadzwyczajnej z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i życia obywateli – nie ma klęski żywiołowej, agresor nie stoi u naszych granic, a Unia Europejska i NATO nie rozpadają się. Nie ma więc żadnego powodu, aby łamać wieloletni obyczaj i tworzyć zły standard.
Ponieważ jednak mamy do czynienia z władzą, która wyjątkowo nie szanuje standardów, obyczajów, praw i obowiązków, powinniśmy być poważnie zaniepokojeni. Istnieje bowiem ryzyko, że jeśli wynik wyborów nie będzie po myśli PiS, stary Sejm na wznowionym po wyborach posiedzeniu, przyjmie prawo, które utrudni następcom przejęcie władzy.
Prawo i Sprawiedliwość prawdopodob…

Odklejeni

Dziwicie się, że kandydatem PiS na komisarza UE jest Janusz? Ja wcale. Janusz to DNA tej partii.

Szkoła jak z koszmaru

Zgadzam się z premierem Morawieckim, że trzeba modernizować szkoły - po "reformie" minister Zalewskiej uczniowie przestali mieścić się na korytarzach i za chwilę mogą zacząć się tratować.
Można się śmiać z zatłoczonych korytarzy w szkołach, gdy się skończyło już nawet studia, ale tak naprawdę to jest dramat. Jak w tych warunkach cokolwiek myśleć, zapamiętać, stworzyć? Szkoła w Polsce nigdy nie promowała kreatywności i niezależności, a Zalewska zniszczyła wszystko.
W najtrudniejszej sytuacji są uczniowie najmłodsi i to im należy się w nowych szkolnych realiach największe wsparcie . Dla nas wszystkich to zaś unikatowa na skalę kontynentu okazja obserwować i opisywać skutki dojście do władzy ludzi niebezpiecznych z powodu swojej głupoty.
Z własnego doświadczenia wiem, że liceum trzeba po prostu przeżyć. Dopiero na studiach wszystko zaczyna mieć sens. To jest przepaść - kultury, jakości, atmosfery.
Co na to rząd? Szef MEN Dariusz Pintkowski mówi dziennikarzom, że chaos jest w ich gł…

JUTRO MOŻE BYĆ LEPSZE - infografiki programowe

Jutro może być lepsze - hasło wyborcze Koalicji Obywatelskiej.
Poniżej zamieszczam infografiki programowe - zachęcam do ich pobierania i rozpowszechniania.















Schetynowiec to znaczy przyjaciel

Jestem po stronie Grzegorza Schetyny od października 2009 roku, choć zapewne uświadomiłem to sobie dużo później. Gdy Grzegorz Schetyna odchodził z rządu Donalda Tuska, w którym był wicepremierem i szefem MSWiA czułem, że nie ma nic wspólnego z aferą hazardową – dlatego stanąłem po jego stronie. Wcześniej byłem neutralny – uważałem, że Donald Tusk i Grzegorz Schetyna współpracują ze sobą tak dobrze, że nie ma potrzeby opowiadać się po stronie któregokolwiek z nich. W październiku 2009 miałem poczucie, że Donald próbuje Grzegorza zniszczyć. Schetyna jest bowiem ostatnim politykiem, którego można byłoby podejrzewać o pójście na skróty, a właśnie tym są w polityce wszelkiego rodzaju geszefty. Było dla mnie jasne, że Tusk zaczyna mieć obsesję na punkcie swojej władzy – w państwie i w partii, ale w partii zwłaszcza.
Grzegorz Schetyna został jednak szefem klubu parlamentarnego, co w warunkach partii rządzącej ciężko uznać za zesłanie, więc pomyślałem, że nie jest tragicznie. Kilka miesięcy pó…

Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatką na premiera

Decyzję ogłosił przed chwilą Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Jednocześnie to właśnie Kidawa Błońska będzie kandydować do Sejmu jako liderka listy warszawskiej, a Schetyna będzie liderem listy we Wrocławiu.

Jestem w szoku. Muszę to przemyśleć.

Donald Tusk zakpił ze swoich wyznawców

W udzielonym 30 sierpnia wywiadzie dla TVN24, przewodniczący Rady Europejskiej, którego kadencja kończy się 1 grudnia, pytany czy zamierza jakkolwiek angażować się w kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi w Polsce, które odbędą się 13 października odpowiedział, że będzie trzymał kciuki. Poinformował również, że o swoich dalszych planach powie 2 grudnia. Jego decyzje zdeterminuje wynik wyborów parlamentarnych - jeśli Koalicja Obywatelska wygra, wróci na wybory prezydenckie i razem z premierem Schetyną popchnie nasz kraj do przodu, a jeśli nie - zostanie poza Polską.

Taka postawa Donalda Tuska zupełnie mnie nie dziwi. Po pierwsze – posada w Brukseli jest wygodna i dobrze płatna. Po drugie – wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego, a mówiąc dokładniej, różnica ponad 7% między Prawem i Sprawiedliwością, a Koalicją Europejską kazała mu zastanowić się czy jest sens w ogóle wracać do Polski, jeśli może np. podróżować po całym świecie i zarabiać na wykładach. Po trzecie – opinia pu…

Ścieki polityczne

Awaria jednej z czterech warszawskich oczyszczalni ścieków i będący jej następstwem wyciek zanieczyszczeń do Wisły zdaje się być dla polityków PiS darem niebios, a ci panowie nawet nie udają, że chodzi im o cokolwiek poza robieniem awantury na użytek kampanii wyborczej.
Wojewoda mazowiecki postanowił podgrzewać atmosferę po awarii w oczyszczalni. Nędzne to i bardzo tanie, ale jeśli ma jaja, niech ekspresowo odbierze miastu kontrolę nad firmą, jak mu zabrał Plac Piłsudskiego. Zobaczymy, jak fachowcy z PiS poradzą sobie z naprawieniem "Czajki".
Minister Szumowski może niech się zajmie kolejkami na SOR-ach i leczeniem nowotworów, a nie pajacuje z wojewodą na temat awarii w oczyszczalni.
Politycy PiS powinni nauczyć się lepiej ukrywać swoje prawdziwe intencje - ich gorliwa modlitwa o to, aby doszło do katastrofy ekologicznej po awarii w oczyszczalni, a najlepiej żeby ktoś zachorował, jest widoczna. Wszystko po to, aby móc uderzyć w prezydenta Trzaskowskiego.
Politycy PiS dostali sza…

PiS traci 5%, Koalicja Obywatelska 3% zyskuje

Sondaż Kantar dla TVN24:
Prawo i Sprawiedliwość 39% (-5) Koalicja Obywatelska 30% (+3) Sojusz Lewicy Demokratycznej 11% (b.z.) Polskie Stronnictwo Ludowe 6% (+2) Konfederacja 6% (+1)

Dlaczego Kaczyński i Ziobro milczą ws. afery hejterskiej?

Gdyby sędzia Krystian Markiewicz ukradł słoik majonezu, Zbigniew Ziobro zorganizowałby konferencję prasową o 7:30 i zupełnie przypadkiem na tle bramy Aresztu Śledczego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości latami potrafili przecież opowiadać o tym, że na dziesięć tysięcy sędziów kilkoro coś ukradło – jeden kiełbasę, jeden spodnie, jeden części do wiertarki, a jeszcze jeden 50 zł.
Hejterską aferę w Ministerstwie Sprawiedliwości Onet ujawnił we wtorek wieczorem, a Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie ciągle nie stanął przed dziennikarzami na konferencji prasowej, choć uwielbia światła jupiterów. Wyrecytowania kilku zdań do kamery zaprzyjaźnionej TV Trwam za zabranie głosu uznać nie sposób.
Z lat 2005-2007 wiadomo, że Zbigniew Ziobro jest człowiekiem zakompleksionym, o cechach charakteru psychopaty, z obsesją na punkcie władzy. Wiedząc to, śmiało można postawić tezę, iż wie, jakiego koloru papier toaletowy znajduje się w ubikacjach MS i PG, a nie tylko to, że jego za…

Ważne, że Piebiak nie ukradł kiełbasy

Wczoraj wieczorem Onet opublikował tekst o zorganizowanym przez sędziego i wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka hejcie na co najmniej dwudziestu sędziów krytycznych wobec zmian prawnych dotyczących sądownictwa wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość.
Powiedzieć, że to zgnilizna, to nic nie powiedzieć. Aparat państwa zaprzęga w swoje szeregi internetowych trolli, którzy grzebią w prywatnym życiu przeciwników, piszą donosy, próbują zastraszyć. To już nie jest państwo z tektury czy państwo z najtańszego papieru toaletowego - to rozkład państwa jako takiego.
To wszystko dzieje się za pieniądze podatników, pod ochroną państwowych instytucji i po tym, gdy ci sami ludzie latami wypominają, że gdzieś, kiedyś, jakiś sędzia ukradł kiełbasę. Dymisja Piebiaka to jedno. Dymisja Ziobry, który o wszystkim wiedział to jedno. Prawdziwe poradzenie sobie z syfem, którego narobili może jednak nastąpić wyłącznie przez akt wyborczy 13 października.

Byli nawet u mnie w domu

Poniższa grafika przedstawia aktywność Platformy Obywatelskiej tylko od czerwca 2019 roku. Skala jest imponująca. W tym czasie rozpadła się partia Roberta Biedronia, a Władysław Kosiniak-Kamysz zmarnował dziesięć tygodni na opowiadanie bredni o budowaniu koalicji do której nikt nie przystąpił, by w końcu wciągnąć na listy PSL Pawła Kukiza i kilku jego ludzi, którzy jeszcze nie poszli do PiS.

Ikar spadł

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński został zmuszony do podania się do dymisji. To nie kończy sprawy. Traktowanie służbowych limuzyn i rządowych samolotów jak prywatnych taksówek jest powszechną praktyką nie tylko nienawidzącego ludzi gbura Kuchcińskiego. Z takim samym rozpasaniem wożą się ministrowie, wiceministrowie, a nawet dyrektorzy departamentów. Kuchciński skupił w sobie wszystkie patologie rządów PiS, ponieważ przez cztery lata cieszył się bezkarnością i to wyjątkowo go rozzuchwaliło, ale nie jest ani pierwszym, ani ostatnim politykiem partii Jarosława Kaczyńskiego, który swoje własne interesy utożsamia z tym, co dobre dla państwa.
Marek Kuchciński był najgorszym Marszałkiem Sejmu w historii i to nie tylko w historii liczonej po 1989 roku. Bo czy kiedykolwiek wcześniej sprawował tę funkcję człowiek tak ostentacyjnie okazujący nienawiść posłom opozycji czy sejmowym dziennikarzom? Czy był kiedykolwiek na tym stanowisku człowiek, który posłom kazał się do niego zwracać listownie, a po…

Im większe kompleksy, tym większe upajanie się władzą

Są wakacje, a ja w dodatku od tygodnia mam wolną chatę i będę się tym cieszył do 19 sierpnia, ale są tematy, których przemilczeć nie sposób nawet, gdy wszystko mówi, żebym wyluzował. Posłowie PO ujawnili, że Marszałek Sejmu Marek Kuchciński co najmniej 23 razy zrobił sobie taksówkę z rządowych samolotów, a tylko od marca 2018 do lipca 2019 zgłosił 109 zapotrzebowań na loty rządowymi maszynami. Prawie wszystko to prywatne wycieczki, a nie wykonywanie obowiązków drugiej osoby w państwie.
Czy mnie dziwi to rozpasanie obecnej władzy? Absolutnie nie. Życiowe doświadczenie wskazuje bowiem na to, że im większego ktoś zgrywa ascetę, tym bardziej chciwy jest i pazerny na gołe pieniądze lub inne składniki wygody i luksusu. Oto bowiem już wcześniej okazało się, że Jarosław Kaczyński sprawiający wrażenie, że żywi się jedynie zupkami błyskawicznymi, zapragnął przecież zbudować dwie wieże w centrum stolicy za astronomiczne dla innych partii politycznych 1,3 mld zł.
Marek Kuchciński to najwierniejszy …

Liderzy list wyborczych Koalicji Obywatelskiej

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej przedstawił dziś nazwiska kandydatów z pierwszych trzech miejsc list wyborczych kandydatów Koalicji Obywatelskiej do Sejmu.