Przejdź do głównej zawartości

IV RP z poparciem PO

IV RP to Polska w latach 2005-2007, gdy cała władza była w rękach braci – Lecha i Jarosława Kaczyńskich. To najczarniejsza epoka w historii naszego kraju od czasu upadku PRL.

Na obradującej dziś Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej, premier i pełniąca obowiązki szefa partii Ewa Kopacz przedstawiła Ludwika Dorna, Grzegorza Napieralskiego i Michała Mazowieckiego jako kandydatów w wyborach parlamentarnych.

Michał Mazowiecki jest synem Tadeusza Mazowieckiego – pierwszego premiera demokratycznej Polski. Do niego nic nie mam.

Jestem zdruzgotany przyciągnięciem do Platformy Obywatelskiej Ludwika Dorna, Michała Kamińskiego i Romana Giertycha. To oni budowali IV RP, to oni stworzyli w naszym kraju nieznośną atmosferę nieufności, podejrzliwości, donosicielstwa i wszechobecneja inwigilacji.

Roman Giertych kandyduje z poparciem PO do Senatu, Michał Kamiński do Sejmu, a oprócz tego jest ministrem w Kancelarii Premiera, a dziś jeszcze ten Dorn – kandydat PO do Sejmu.

Dorn w IV RP był wicepremierem, szefem MSWiA i marszałkiem Sejmu. Zasłynął m.in. prowadzaniem po Sejmie swojej suki Saby, tekstem „pokaż lekarzu, co masz w garażu”. Po wyrzuceniu z PiS budował ze Zbigniewem Ziobro Solidarną Polskę, która po klęsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego została wchłonięta przez PiS. Czy może być dla Platformy Obywatelskiej wartością dodaną? Na pewno nie.

Giertych w IV RP był wicepremierem i ministrem edukacji – jako szef Ligi Polskich Rodzin. Poglądy ma skrajnie nacjonalistyczne, by nie powiedzieć – antysemickie. Do Platformy przyciągnął go Radosław Sikorski, tak jak Michała Kamińskiego. Wszyscy trzej są przyjaciółmi. Giertych od lat płynął w stronę PO. Prawie wszyscy dali się nabrać, że śnieżnobiała koszula i drogi garnitur mecenasa Giertycha nie kryją pod sobą brunatnego koloru Młodzieży Wszechpolskiej. Giertych się nie zmienił. Wyszło mu tylko, że z PO szybciej rozkręci prywatny biznes – kancelarię prawną. Udało mu się.

Kamiński jest autorem zwycięskich kampanii PiS-u w 2005 roku. To dzięki niemu mroczna i krwawa IV RP przestała być tylko kreacją w wyobraźni braci Kaczyńskich, a zaczęła być rzeczywistością nas wszystkich. Dziś Kamiński jest ministrem w KPRM, szefem CIR-u i najbliższym doradcą Ewy Kopacz.

Zapomniałbym. Z poparciem PO do Senatu kandydował będzie Grzegorz Napieralski – były szef SLD. To za jego rządów Sojusz uzyskał najgorszy w historii wynik w wyborach parlamentarnych.

Ewa Kopacz robi bardzo dużo, by Platforma Obywatelska 25 października przegrała wybory parlamentarne, a do władzy wróciło Prawo i Sprawiedliwość na czele z Jarosławem Kaczyńskim i jego marionetką Beatą Szydło jako kandydatką na premiera.

Kopacz potrzebuje zimnego prysznica, a PO nowego lidera i premiera – Grzegorza Schetyny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Działacze Nowoczesnej odchodzą z partii Petru i zaczynają współpracę z Platformą

Grupa działaczy Nowoczesnej z Przemyśla opuściła dziś partię Ryszarda Petru i rozpoczęła współpracę z Platformą Obywatelską. Szeregi Nowoczesnej topnieją także na Dolnym Śląsku, a z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że to dopiero początek kłopotów partii Ryszarda Petru.
Jeśli działacze Nowoczesnej odchodzą z partii na dwa tygodnie przed konwencją programowa, która miała stanowić „nowe otwarcie” to znak, że nie wierzą w Ryszarda Petru i jego kochankę Joannę Schmidt oraz w aroganckie i niezbyt mądre posłanki Lubnauer i Scheuring-Wielgus. Impreza, która w innych partiach ma charakter wesoły, w Nowoczesnej raczej będzie stypą.
W lipcu Ryszard Petru marzył o rozbiciu Platformy Obywatelskiej i przejęciu jej pieniędzy. Pozwolił sobie nawet na stwierdzenie, że z Ewą Kopacz byłoby mu łatwiej, co zostało przyjęte oklaskami przez współpracowników i zwolenników Grzegorza Schetyny. Nie minął nawet rok, a z Nowoczesnej niewiele zostało, zaś poparcie dla PO rośnie i partia ta jest dziś w dużo lepsze…

Doskonałe przemówienie Grzegorza Schetyny w debacie nad wnioskiem o wotum nieufności

Dzisiaj kilka minut po godzinie 9:00 w Sejmie rozpoczęła się debata nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PiS z Grzegorzem Schetyną jako kandydatem na premiera. Jasne że dziś Prawo i Sprawiedliwość ma większość i dziś przewodniczący PO premierem nie zostanie. Sondaże wskazują jednak, że zostanie premierem po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Tu i teraz w Polsce jednak już sama debata jest wielką wartością.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w swoim godzinnym wystąpieniu bardzo merytorycznie punktował rząd PiS. Był przy tym bardzo ofensywny i energetyczny. Widać i słychać było, że były wicepremier, szef MSWiA i MSZ oraz Marszałek Sejmu czuje się jak ryba w wodzie i ma ogromne doświadczenie polityczne.



Po wystąpieniu kandydata na premiera, głosu nie zabrała urzędująca premier Beata Szydło - zamiast niej głos zabrał szeregowy poseł Jarosław Kaczyński. Jego przemówienie było słabe – widać i słychać było, że prezes PiS nie jest w najlepszej k…

Upadek Nowoczesnej, czyli o tym, że wojna z Grzegorzem Schetyną zawsze źle się kończy

Przez ostatnie ponad półtora roku wielokrotnie składano Platformę Obywatelską do politycznego grobu. Całymi miesiącami, niemal dzień po dniu, a już na pewno tydzień po tygodniu szkalowano Grzegorza Schetynę w mediach, których nie sposób uznać za przychylne wobec Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Nagonki tej nie robili ci, którzy teraz pracują w Telewizji Polskiej – ludzie bez twarzy, bez nazwiska i bez wykształcenia. Nagonkę na Grzegorza Schetynę robili dziennikarze, których wielu ludzi w Polsce uważa za poważnych, wiarygodnych i godnych szacunku.
Równolegle do nagonki na Grzegorza Schetynę ci sami ludzie niemal rozpływali się w zachwytach nad Ryszardem Petru i jego Nowoczesną. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że każde pierdnięcie Petru uważali za genialny pomysł, który sprawi, że Platforma Obywatelska zniknie z politycznej sceny. Żądano, aby Grzegorz Schetyna przestał się uśmiechać. Plan Petru był taki: Rozbić PO i przejąć jej struktury oraz pieniądze.
Grzegorz Schetyn…