Gdy Nowoczesna znalazła się w Sejmie, można było odnieść wrażenie, że będzie to poważna partia polityczna, ponieważ jest tam kilku posłów, którzy wydają się rozsądni i robią dobre wrażenie.
Po kilku miesiącach obecności w Sejmie widać już jednak, że Ryszard Petru zupełnie nie rozumie na czym polega poważna polityka i nie potrafi jej robić. Ucieka w gładkie ogólniki wypowiadane w mediach albo atakuje Grzegorza Schetynę, a w ten sposób pokazuje swoje gigantyczne kompleksy.
Poza merytoryczną pracą kilku posłów Nowoczesnej na posiedzeniach sejmowych komisji, polityka tej partii to głównie mniej lub bardziej, ale jednak dość żenujące happeningi, które u rozsądnych ludzi powodują wzruszenie ramionami i budzą porównania Ryszarda Petru do Janusza Palikota.
Palikot też dobrze się zapowiadał. Gdy jego partia w 2011 r. weszła do Sejmu, ja sam wróżyłem temu liderowi wielką polityczną karierę. Szybko jednak okazało się, że Palikot jest kompletnie niepoważny, a działalność jego partii to głównie żenujące happeningi. Palikot też nie budował struktur swojego ugrupowania w terenie i – podobnie jak dziś Petru – uważał, że jest tak wspaniały i genialny, że to wystarczy, by być w Sejmie więcej niż jedną kadencję. Nie wystarczyło. Kolejnym podobieństwem Petru i Palikota są kłopoty finansowe obydwu partii. Palikot dostał subwencję z budżetu, a następnie roztrwonił ją na głupoty. Otrzymanie subwencji przez partię Ryszarda Petru stoi pod gigantycznym znakiem zapytania, ponieważ znany ekonomista nie potrafił poprawnie wykonać bankowego przelewu. PKW subwencję odebrała, a Nowoczesna odwołała się do Sądu Najwyższego i czeka na wyrok.
Co w tym czasie robi Grzegorz Schetyna i jego partia? W całym kraju odbywają się konwencje programowe Platformy Obywatelskiej. To kilka spotkań tygodniowo w różnych miastach, gdzie politycy partii oraz eksperci piszą nowy program PO. Działania te zostaną 1 października w Gdańsku zwieńczone dużą konwencją programową. Potem program będzie prezentowany wyborcom w ramach coraz prężniej działających Klubów Obywatelskich – autorskiego pomysłu Grzegorza Schetyny. Zostanie także powołany Gabinet Cieni. Gdyby miał to być skład przyszłego rządu, zareagowałbym negatywnie, bo to już było i się nie sprawdziło. Będzie to jednak zespół ludzi, którzy będą recenzować działania ministrów obecnego rządu – to popieram.
Działania Grzegorza Schetyny i jego partii stanowią sól polityki. Robią dokładnie to, co robić powinni i robią to w odpowiednim czasie. Tak buduje się wiarygodność i odzyskuje poparcie społeczne. Dzwonienie do szkół i namawianie dyrektorów, by nie wysyłali uczniów na „Smoleńsk”, a to robi posłanka Nowoczesnej, to pic na wodę bez żadnego sensu i znaczenia.
Komentarze